Reklama

Dziecięca bezsilność

Dziecięca bezsilność

01.10.2018
Czyta się kilka minut
Po afrykańskim Facebooku krąży wstrząsający film, który w okrojonej wersji zamieścił na swojej stronie serwis informacyjny BBC Africa.
FOT. GRAŻYNA MAKARA
W

Widać na nim dwie kobiety z dziećmi wyprowadzane za wieś przez agresywnych żołnierzy, którzy biją je, popychają. Oskarżają je o członkostwo w islamistycznej organizacji Boko Haram. Szczególnie wyżywają się na niosącej na plecach małe, dwu-, może trzyletnie dziecko. Gdy zbaczają z drogi w busz – wiadomo już, co się stanie. Przerażające jest pozorowanie „uczciwej” katowskiej technologii: zakładanie na głowę worków i przepasek na oczy kobietom i starszej z dziewczynek.

Uznałem, że jestem winien ofiarom tej zbrodni obejrzenie filmu do końca. Że nie mogę tchórzyć, schować się za prawem do ochrony swych emocji, że choćby w ten sposób powinienem być z krzywdzonymi do końca. Do końca życia będę pamiętał przewracającą się na bok mamę i chwilę później drgania rozstrzeliwanego małego ciałka, wciąż przytwierdzonego do matczynych pleców.

Dziennikarze BBC Africa przeprowadzili...

6503

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

i Pan Szymon tez dlatego po swej pieknej na koniec modlitwie po tym artykule powinien zmienic swe jak zwykle usmiechniete oblicze zakryc sie worem rowniez i udawac chociazby HIOBA.

nieświadomie dotknął Szanowny Pan podstawowej kwestii: zakrywanie oblicza worem czy udawanie Hioba nie pomoże w zwalczaniu przemocy wobec dzieci. Za to działania, uśmiechniętego czy nie, pana Hołowni już tak. Proszę to rozważyć. Pozdrawiam Szanownego Pana.

i Pan Szymon tez dlatego po swej pieknej na koniec modlitwie po tym artykule powinien zmienic swe jak zwykle usmiechniete oblicze zakryc sie worem rowniez i udawac chociazby HIOBA.

„ Nie zasługuje na istnienie świat, w którym dorośli zabijają dzieci.” Jednak głęboka religijność nie gwarantuje wiary w Boga. A może to zwykła ignorancja - będę doradcą Boga, niech w końcu działa tak jak powinien. Pańska postawa mnie nie dziwi, spotykam się z nią codziennie, jedni modlą się o słoneczną pogodę, inni o deszcz, a to nam za ciepło, to znowu mamy pretensje do Boga o problemy ze zdrowiem, wkurza nas sąsiad, któremu się wiedzie. W każdą niedzielę w kazaniu wysłuchuje od kaznodziei, czego to Bóg oczekuje ode mnie. Za przeproszeniem, skąd te klechy wiedzą czego On oczekuje od mojej osoby. Przecież stworzył mnie takim jakim jestem, upierdliwym łysiejącym starzejącym się facetem, który ciągle ogląda się za młodymi ładnymi dziewuchami. To nie kościół wpoił mi zasady moralne i sposób w jaki żyję. To Bóg wrzepił we mnie prawa i sposób egzystencji, to środowisko w jakim się wychowałem, rodzina i rodzice nadali tym prawom czytelny dla mnie sens. Bóg urządził ten świat jak należy, bynajmniej nie w sposób cukierkowaty. Wszczepił w nas sprzeczne ze sobą emocje, zmusił do dokonywania wyborów, do walki o byt, do brutalności, ale też do miłości. On nie przemawia do nas przy pomocy słów spisanych w świętych księgach. On w nas działa bez naszej wiedzy i zgody i nie jest bynajmniej dobrym wujkiem, czy Kapitanem Dobra Rada - pewnie nie kojarzy pan tego filmowego bohatera mego dzieciństwa. Więcej wiary i ufności, z klepania zdrowasiek i przesiadywania w kościele niewiele wynika. Świat jest brutalny w każdym wymiarze, słaby pożerany jest przez silniejszego, walka o byt trwa. Każdemu, w którym proporce złych i dobrych emocji zostają zachwiane wypada z gry. Bóg jest miłością, ale nie taką jaką sobie ubzduraliśmy.

który także stał się bezsilnym dzieckiem, a za "bluźnierstwo" bezsilnego w swej miłości Boga, został przybity do krzyża-jako "król żydowski". Czyli taki król na opak, który dla "zdrowego rozsądku" jest głupstwem, a dla "depozytu świętej wiary w prawdziwego Boga"-zgorszeniem. Dzieci w swej bezsilności nie są zgorszeniem, bo są miłością instynktowną-zadaną człowiekowi przez naturę(choć tą naturę człowiek gwałci w swej władzy "nad wszelkim stworzeniem"). Jednak bezsilny Bóg wszechmocny, to absurd lub przynajmniej paradoks, którego "bez poł litry nie rozbierosz". Czyli bez wsparcia sakramentalnym misterium. Ale i to często zawodzi, skoro "ortodoksyjni katolicy" korygują wygląd Boga-ściągają Mu koronę cierniową z głowy i wkładają tiarę, a trzcinę zastępują sceptrem. Odrywają Jego ręce przybite do krzyża, by mógł On w końcu działać. I adekwatnie zareagować na szatańskie zło w świecie-z okrzykiem: "Dieu vult" i z mieczem w ręki, iść do walki z Szatanem, tym złem wcielonym, któremu podlega zewnętrzny, niesłuszny świat. Bo zła nie może być w słusznym wybrańcu Bożym, który jest przecież "narzędziem w ręku w Boga". Tylko co zrobić z Krzyżem, narzędziem które unieruchamia Boga? Może lepiej jakoś go zneutralizować, bo ta "bezczynność" (Krzyża) i "uległość wobec przemocy" (Baranka Bożego) przywodzi skojarzenie jakąś ciapatą ofermą życiową... Wszechmocny Bóg, bezsilny wobec przemocy miłością dającą wolność WSZYSTKIM ludziom? To się jakoś nie klei... Więc może lepiej odwołać się do Matki, która swoje dzieci kocha po matczynemu i nie pozwala ich skrzywdzić przez złych obcych? I nie pozwala na szerzenie się destrukcyjnych herezji w jej rodzinie. Dlatego: Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus, ale i Maryja Zawsze Dziewica. Bo czas najwyższy na Dzieła: Alleluja i do przodu/Vorwärts-Gott mit uns! Dieu le veut: zabijajcie wszystkich-Bóg rozpozna swoich. Bo Izrael gdy wkraczł do Kanaanu, to zabijał wszystko jako leci-mężczyzn, kobiety, dzieci, bydło-czystka absolutna. Bo lepiej, by zginęło stu niewinnych, niż choć jeden winowajca uszedł sprawiedliwej karze. Bo to MY niesiemy Krzyż w ciemnościach świata... Bóg na miarę ludzkich urojeń=Bóg Urojony?

Nie będę pisać elaboratu. Mały, ale czyn. Adoptowałam Francisa. Szkoda czasu na elaboraty.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]