Reklama

Dymisja niczego nie kończy

Dymisja niczego nie kończy

21.04.2002
Czyta się kilka minut
K

Ks. Tomasz Węcławski i Halina Bortnowska („TP” nr 14/2002) poruszają problem skutków wywołanych nie tyle „sprawą arcybiskupa Paetza”, ile sposobem jej rozwiązania. Sprawa trwa o wiele za długo i zgadzam się z poglądami osób, które twierdzą, że nie kończy jej dymisja arcybiskupa. Zgorszenie, jakie wywołała, domaga się publicznego wyjaśnienia i publicznych przeprosin (żalu za popełniony grzech) ze strony człowieka, który zapewne wierzy w to, co jako arcybiskup Kościoła katolickiego głosi z ambony. Nie przestanę wierzyć w „jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół” nawet, gdyby to nie nastąpiło, ale już moja o 11 lat młodsza żona (obecnie to niemal różnica pokoleń) uważa, że zakłamanie człowieka piastującego wysoki urząd w Kościele podważa wiarygodność całej instytucji. Podobnie myślących osób jest chyba więcej, zwłaszcza wśród ludzi, którzy, jak ona, w dorosłość wkroczyli po 1990...

1636

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]