Reklama

Dyktatorzy kontratakują, Zachód milczy

Dyktatorzy kontratakują, Zachód milczy

03.07.2005
Czyta się kilka minut
Oddajemy do rąk Czytelników drugi numer naszego cyklu pt. Nowa Europa Wschodnia. W pierwszym, który ukazał się w kwietniu, opowiadaliśmy o młodych ludziach z Białorusi, Ukrainy, Gruzji i Serbii, którzy byli (a na Białorusi są nadal) motorami rewolucji: pokojowych i demokratycznych. Opowiadaliśmy o pokoleniu (nazwaliśmy je antypostkomunistyczną międzynarodówką), które nie godząc się na system autorytarny postanowiło coś zmienić. I które zapoczątkowało w Europie Wschodniej wydarzenia porównywalne z polskim rokiem 1980 albo Jesienią Ludów 1989.
Mińsk, wiosna 2005
T

Tymczasem w ostatnich miesiącach okazało się, że po doświadczeniu Pomarańczowej Rewolucji na Ukrainie autorytarni władcy na obszarze byłego ZSRR - nie tylko na Białorusi, ale i w Rosji, na Kaukazie czy w Azji - doszli do wniosku, że zagrożeniem dla nich są oprócz wolnych mediów (te zawsze traktowano nieufnie) również niezależne organizacje społeczne oraz internet.

Od kilku miesięcy w krajach tych trwa - przy milczeniu Zachodu - intensywne “dokręcanie śruby": ograniczane jest wszystko, co niezależne od władz. Dotyczy to także internetu. Choć na Zachodzie sądzi się powszechnie, że cenzurować można tylko tradycyjne media, a internet jest nieskrępowaną przestrzenią wolności, władze - zwłaszcza Rosji - bardzo sprawnie manipulują informacjami zamieszczanymi w sieci, nad czym pracują sztaby wyszkolonych ludzi (tak zwanych “technologów od informacji").

Także w “Tygodnik" uderzył niedawno odprysk tej rosyjskiej “wojny elektronicznej". Przypomina o tym moskiewski specjalista od sieci, który opisuje, jak Kreml manipuluje rosyjskojęzycznymi stronami internetowymi. Oprócz tego nasi autorzy opowiadają o mającym właśnie miejsce ograniczaniu wolności słowa oraz swobody działania organizacji pozarządowych w Rosji, na Białorusi, Kaukazie i w Azji Centralnej, a także o trwającej od lat rosyjsko-czeczeńskiej “wojnie w internecie". Ukraiński dziennikarz wspomina, jak przed Pomarańczową Rewolucją “obóz władzy" ręcznie sterował mediami i informacjami, również tymi dotyczącymi Polski. W numerze także “Kronika wschodnia": przegląd “rewolucyjnych" wydarzeń za Bugiem.

W NUMERZE

  • Andrzej Łukowski "Dobranocka dla niedorosłych"
  • Naum Nim z Moskwy: "Kremlowskie pająki w światowej sieci. Jak władze Rosji próbują manipulować internetem"
  • "Społeczeństwo niewiedzy" - z Walerym Karbalewiczem, białoruskim politologiem, rozmawia Małgorzata Nocuń
  • Maciej Falkowski z pogranicza czeczeńsko-gruzińskiego: "Wojna przed monitorem. Rosyjsko-czeczeńskie manipulacje w internecie"
  • Jarosław Jot-Drużycki: "Wolność tylko częściowa. Media na Kaukazie Południowym"
  • Wachtang Kipiani z Kijowa: "Rozkaz: Nie komentować! Zanim wygrała rewolucja, ukraińskie media były manipulowane"

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Dziennikarka, reporterka, ekspertka w tematyce wschodniej, zastępczyni redaktora naczelnego „Nowej Europy Wschodniej”. Przez wiele lat korespondentka „Tygodnika Powszechnego”, dla którego...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]