Reklama

Dwuznaczny deficyt

Dwuznaczny deficyt

02.10.2007
Czyta się kilka minut
Rząd przyjął ostateczny projekt budżetu państwa na rok 2008, według którego deficyt ma wynieść 28,6 mld złotych. Na pozór jest to wiadomość dobra, bo deficyt jest niższy od planowanej na ten rok kwoty 30 mld złotych. Problem w tym, że faktyczny deficyt tegorocznego budżetu - według oficjalnej prognozy Ministerstwa Finansów z początku września - ma wynieść 21 mld złotych (nieoficjalnie mówi się, że może to być nawet 15-17 mld złotych). W rzeczywistości zatem, w przyszłym roku możemy się spodziewać nie poprawy, a pogorszenia sytuacji w finansach publicznych. Co więcej, trzeba pamiętać, że rzeczywisty niedobór jest znacznie wyższy, ponieważ do dochodów (od tego roku) zaliczamy środki unijne, a w deficycie (od kilku lat) nie uwzględniamy pieniędzy przekazywanych do otwartych funduszy emerytalnych. Trzecie zastrzeżenie dotyczy realności podanej wielkości deficytu. W następstwie rozrzutnej polityki rządu (wzrost płac w budżetówce i wzrost płacy minimalnej) wydatki w końcówce prac nad projektem "puchły". Na ostatnim posiedzeniu Sejmu dołożyli się do tego życzliwi ludziom posłowie, którzy podwoili ulgę prorodzinną. Pani wicepremier Zyta Gilowska zareagowała histerycznym spazmem, ostrzegając, że doprowadzi to do wielomiliardowej dziury w budżecie. Chwilę później jednak ową wielomiliardową dziurę załatała zwiększeniem deficytu o 450 mln złotych (z 28,15 do 28,6 mld złotych), dodatkowo znajdując wyższe dochody z dywidendy w spółkach Skarbu Państwa (co raczej nie podwyższy ich zdolności rozwojowych) w kwocie 1,3 mld złotych. Są to kalkulacje - delikatnie mówiąc - bardzo optymistyczne. Przy utrzymaniu wysokiej dynamiki rozwoju i niewystąpieniu nieprzewidzianych negatywnych okoliczności ów optymistyczny budżet może być wykonany. Jest to prawdopodobne, chociaż nie pewne. Pewne jest jedno. Nie wykorzystaliśmy okresu świetnej koniunktury do zmniejszenia braku równowagi w finansach publicznych. I to się kiedyś zemści.
0

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]