Droga ropa boli inaczej

30 lat temu cena 100 dolarów za baryłkę ropy rozłożyłaby światową gospodarkę na łopatki. Dziś jest już inaczej.
Czyta się kilka minut

Kilkadziesiąt lat, jakie dzielą nas od wielkich kryzysów naftowych, upłynęło pod znakiem intensywnego rozwoju energooszczędnych technologii, alternatywnych źródeł pozyskiwania energii, gigantycznego postępu w zakresie logistyki w krajach najbardziej rozwiniętych. Dziś ostro rosnący popyt na ropę generowany jest przez kraje szybko rozwijające się, w których nakłady energii na jednostkę produktu bywają dziesięciokrotnie wyższe niż w krajach rozwiniętych.

Wrażliwość światowej gospodarki na wysokie ceny ropy istotnie zmalała. Ale równocześnie kraje uboższe stały się relatywnie znacznie bardziej od bogatych czułe na negatywne skutki wysokich cen energii. A to dlatego że sekwencja wydarzeń po skoku cen ropy wygląda dziś tak: wzrost popytu na biopaliwa w krajach zamożnych - wzrost cen zbóż - wzrost cen żywności - spadek ceł importowych u tradycyjnych importerów- wzrost ceł eksportowych u tradycyjnych eksporterów zbóż.

Wytworzył się więc mechanizm, w którym wzrost cen ropy prowadzi do wzrostu popytu na zboża dla celów niekonsumpcyjnych w krajach rozwiniętych. Pociąga to za sobą ostry spadek zapasów (globalne zapasy kukurydzy są obecnie najniższe od 33 lat i wystarczą na 7,5 tyg. konsumpcji; światowe zapasy pszenicy spadły do poziomu najniższego od 47 lat i wystarczą na 9,3 tyg.). Od drogiej ropy dochodzimy więc do drogiej żywności. A żywność jest drugim obok ropy artykułem, na który wydatki w krajach biedniejszych są wyższe niż w zamożnych. Dlatego w krajach rozwijających się szybko rośnie inflacja. W ten sposób powoli kończy się jednak trwający od wielu lat proces eksportu dezinflacji w skali globalnej (przez spadające ceny wyrobów podlegających wymianie międzynarodowej). A to może oznaczać w końcu kłopoty z inflacją i tym samym ze wzrostem gospodarczym również w krajach rozwiniętych.

Jak widać, mechanizm wpływu wysokich cen ropy na gospodarkę światową jest diamentralnie inny niż dawniej. Ale końcowy efekt - podobny. Ceny ropy pewnie spadną. 90 dolarów za baryłkę i tak nic tu nie zmieni.?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 02/2008