Reklama

Dramat w Himalajach

20.10.2014
Czyta się kilka minut
To kataklizm na skalę niespotykaną dotąd w Himalajach, może nawet największa tragedia, jaka zdarzyła się w tych górach, od kiedy człowiek zaczął je odwiedzać.
N

Nie wydarzyła się wcale na stokach ośmiotysięcznika, lecz na popularnej i uważanej za raczej bezpieczną trasie trekkingowej, okrążającej tylko masyw Annapurny (skądinąd najbardziej niebezpiecznego i cieszącego się złowrogą sławą ośmiotysięcznika).
W burzach śnieżnych, które w minionym tygodniu nieoczekiwanie przetoczyły się właśnie przez ten region Nepalu, zginęło kilkudziesięciu zagranicznych turystów, w tym kilku Polaków, zaś kolejnych kilkudziesięciu nadal uważano za zaginionych; trwały poszukiwania. W miniony poniedziałek informowano o 60 zabitych.
Nepalski „Himalayan Times” donosił, że kilkanaście ciał turystów, z różnych krajów świata, odnaleziono na Thorung La – liczącej 5416 m n.p.m. przełęczy, której przejście stanowi kulminacyjny, najwyższy punkt na trasie wokół Annapurny. Przejście to, poza wysokością i wysiłkiem, jaki kosztuje jej osiągnięcie, nie nastręcza...

2100

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]