1500 uchodźców, usiłujących dostać się z Grecji do Macedonii w okolicy miasta Gevgelija, koczowało dwa dni na ziemi niczyjej między krajami po tym, jak macedońska policja nie pozwoliła im – używając pałek i petard – przejść nielegalnie przez granicę.
/ Fot. Robert Atanasovski / AFP / EAST NEWS
Pod zaporami z drutu kolczastego rozgrywały się dramatyczne sceny. W końcu w minioną sobotę uchodźcy (wśród nich rodziny z dziećmi) przeszli do Macedonii; policja już nie interweniowała. Wcześniej władze Macedonii ogłosiły stan wyjątkowy i praktycznie zamknęły granicę z Grecją po tym, jak ostatnio przekraczało ją tysiąc uchodźców dziennie.
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















