Donbas przed wyborami

Arif Bagirow, działacz społeczny z Siewierodoniecka w Donbasie, mówi wprost: – Jeśli w wyborach prezydenckich wygra Poroszenko, jeśli nic się nie zmieni, spakuję się i wyjadę. Najlepiej od razu na Zachód.
z Donbasu
Czyta się kilka minut
Szpital w Sławiańsku, zniszczony w 2014 r. / MARCIN ŻYŁA
Szpital w Sławiańsku, zniszczony w 2014 r. / MARCIN ŻYŁA

Arif ma to przemyślane. Deklaracja pada na koniec długiego monologu – wspomnienia tamtych paru miesięcy w 2014 r., kiedy to stutysięczne miasto na wschodzie Ukrainy było pod kontrolą prorosyjskich separatystów. Przed rosyjską okupacją, gdy zaroiło się od agitatorów Kremla, Arif i jego znajomi zorganizowali tu lokalny Majdan. Gdy latem 2014 r. wyparto stąd Rosjan i separatystów, założyli organizację wspierającą dziennikarstwo. Organizują spotkania, monitorują lokalne media (mimo prowadzonej właśnie tzw. prywatyzacji wciąż są one powiązane z władzami miasta), prostują fake newsy. Ale po pięciu latach kończy się im cierpliwość. A okopane blisko siły rosyjskie – kilka kilometrów za miastem zaczyna się samozwańcza Ługańska Republika Ludowa – to nie jedyne ich zmartwienie.

Arif: – Czujemy się opuszczeni przez Kijów. To my organizowaliśmy oddziały ochotnicze, które przepędziły „separów”. Wojsko przybyło później. Już po okupacji przesłuchiwano nas. Silna jest podejrzliwość władz centralnych i przekonanie, że nie wolno nam ufać, bo mówimy po rosyjsku. Teraz już wszystko, cała przyszłość Ukrainy, zależy od wyborów. Jeśli wygra Poroszenko…

Na razie w sondażach obecnego prezydenta Ukrainy wyprzedza komik Wołodymyr Zełenski, trzecia jest była premier Julia Tymoszenko. Pierwsza tura będzie 31 marca, a w drugiej może się zdarzyć wszystko.

Tymczasem Arif i znajomi kontynuują pracę. Przed chwilą skończyli briefing dla mediów. Flagi unijna i polska wystają z pojemnika na długopisy, na zawalonym papierami biurku. ©℗

Czytaj także: Nie porzucajcie dzieci - Serhij Żadan w rozmowie z "Tygodnikiem Powszechnym"

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 10/2019