Dom z miłości

W Polsce blisko 80 tys. dzieci jest pozbawionych opieki rodzicielskiej, a milion żyje poniżej granicy ubóstwa.
Czyta się kilka minut
Okładka dodatku "SOS Wioski Dziecięce" / Fot. Rosemarie Gearhart
Okładka dodatku "SOS Wioski Dziecięce" / Fot. Rosemarie Gearhart

Oznacza to, że nie jedzą trzech posiłków dziennie, nie mają gdzie odrabiać lekcji ani ciepłych butów na zimę. Alkoholizm rodziców, przemoc domowa i bieda to ich smutna codzienność. Biologiczni rodzice nie chcą – lub nie mogą – ich wychowywać. Często jedynym wyjściem – a jednocześnie ratunkiem dla tęskniących za rodzinnym domem dzieci – jest opieka zastępcza.

W tym roku mija 30 lat, odkąd w Biłgoraju powstała pierwsza w Polsce SOS Wioska Dziecięca – osiedle jednorodzinnych domków, w których mieszkają rodziny zastępcze, Rodziny SOS. Pomysł przyszedł z Austrii, gdzie tuż po wojnie filantrop Hermann Gmeiner wybudował domki dla sierot. Idea rozwijała się szybko: już w latach 60. powstały pierwsze Wioski Dziecięce w Azji; dziś międzynarodowa organizacja SOS Children’s Villages działa już w 133 krajach. W czterech polskich Wioskach Dziecięcych – w Biłgoraju, Kraśniku, Siedlcach i Karlinie – mieszka ponad 460 dzieci, ale program pomocy obejmuje także kilkaset dzieci zagrożonych utratą opieki rodzicielskiej. Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce prowadzi też Młodzieżowe Wspólnoty Mieszkaniowe SOS dla starszych, przygotowujących się już do dorosłego życia podopiecznych.

Misją Stowarzyszenia jest zapewnienie potrzebującym dzieciom „domu pełnego miłości”. Te, które trafiają pod jego opiekę, są często zaniedbane. Mają ogromne braki emocjonalne, edukacyjne, bywają niedożywione i nieleczone. To, jakimi ludźmi się staną, gdy dorosną, zależy od Rodziców SOS, sponsorów, wolontariuszy i pracowników organizacji – ale także od darczyńców. Niewiele trzeba: opuszczonym i osieroconym dzieciom można pomóc na wiele sposobów.

Zapraszamy do świata SOS Wiosek Dziecięcych. Historie, które Państwo w nich poznają, dzięki ludziom dobrych serc, kończą się najczęściej dobrze i szczęśliwie.


Dodatek powstał we współpracy ze Stowarzyszeniem SOS Wioski Dziecięce
Redakcja: Marcin Żyła

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 25/2014

Artykuł pochodzi z dodatku SOS Wioski Dziecięce