Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Dom z miłości

Dom z miłości

16.06.2014
Czyta się kilka minut
W Polsce blisko 80 tys. dzieci jest pozbawionych opieki rodzicielskiej, a milion żyje poniżej granicy ubóstwa.
Okładka dodatku "SOS Wioski Dziecięce" Fot. Rosemarie Gearhart
O

Oznacza to, że nie jedzą trzech posiłków dziennie, nie mają gdzie odrabiać lekcji ani ciepłych butów na zimę. Alkoholizm rodziców, przemoc domowa i bieda to ich smutna codzienność. Biologiczni rodzice nie chcą – lub nie mogą – ich wychowywać. Często jedynym wyjściem – a jednocześnie ratunkiem dla tęskniących za rodzinnym domem dzieci – jest opieka zastępcza.
W tym roku mija 30 lat, odkąd w Biłgoraju powstała pierwsza w Polsce SOS Wioska Dziecięca – osiedle jednorodzinnych domków, w których mieszkają rodziny zastępcze, Rodziny SOS. Pomysł przyszedł z Austrii, gdzie tuż po wojnie filantrop Hermann Gmeiner wybudował domki dla sierot. Idea rozwijała się szybko: już w latach 60. powstały pierwsze Wioski Dziecięce w Azji; dziś międzynarodowa organizacja SOS Children’s Villages działa już w 133 krajach. W czterech polskich Wioskach Dziecięcych – w Biłgoraju, Kraśniku, Siedlcach i Karlinie – mieszka ponad 460 dzieci, ale program pomocy obejmuje także kilkaset dzieci zagrożonych utratą opieki rodzicielskiej. Stowarzyszenie SOS Wioski Dziecięce prowadzi też Młodzieżowe Wspólnoty Mieszkaniowe SOS dla starszych, przygotowujących się już do dorosłego życia podopiecznych.
Misją Stowarzyszenia jest zapewnienie potrzebującym dzieciom „domu pełnego miłości”. Te, które trafiają pod jego opiekę, są często zaniedbane. Mają ogromne braki emocjonalne, edukacyjne, bywają niedożywione i nieleczone. To, jakimi ludźmi się staną, gdy dorosną, zależy od Rodziców SOS, sponsorów, wolontariuszy i pracowników organizacji – ale także od darczyńców. Niewiele trzeba: opuszczonym i osieroconym dzieciom można pomóc na wiele sposobów.
Zapraszamy do świata SOS Wiosek Dziecięcych. Historie, które Państwo w nich poznają, dzięki ludziom dobrych serc, kończą się najczęściej dobrze i szczęśliwie.

Dodatek powstał we współpracy ze Stowarzyszeniem SOS Wioski Dziecięce
Redakcja: Marcin Żyła

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]