Ośmioletnia wojna i związane z nią przemieszczenia ludności sprawiły, że większość Syryjczyków potrzebuje pomocy. Wielu nie może pracować i nie jest w stanie zapewnić swoim bliskim dachu nad głową, ubrań, pożywienia, dostępu do czystej wody. – Wraz z rodziną zostałem zmuszony do ucieczki z mojej wsi Al-Omqiya – opowiada 60-letni Abdulsalam Alakhras. – Moja rodzina liczy dziesięć osób. Nasz rodzinny dom leży w gruzach, a wraz z nim wszystko, co posiadaliśmy, łącznie z ziemią, która nas żywiła. W Hazzarin (północno-zachodnia Syria) wynajmujemy dom, co pochłania bardzo dużo pieniędzy. Od PAH Abdulsalam otrzymuje regularnie paczki żywnościowe, które pozwalają jego rodzinie wyżywić się przez cały miesiąc.
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















