Dom umarłych

To, co prawdziwe, nie wyklucza tego, co piękne (Janáček).

04.07.2004

Czyta się kilka minut

1. Opera “Z mrtvého domu" Leoša Janáčka, według “Wspomnień z domu umarłych" (1860-61) Fiodora Dostojewskiego, była jednym z ostatnich dzieł kompozytora. Pierwsze szkice powstały w 1927 roku, Janáček zmarł na zapalenie płuc 12 sierpnia 1928 roku.

10 stycznia pisał do Maxa Broda: “»Z martwego domu« Dostojewskiego już skończone". Kilka dni wcześniej wysłał list do Kamili Stösslovej, swojej ostatniej ukochanej: “Opera gotowa. Po raz pierwszy nie wiem, co teraz robić". Już wkrótce jednak rozpoczął pracę nad “II Kwartetem smyczkowym »Listy poufne«" (pierwotny tytuł “Listy miłosne"), wedle biografa Jaroslava Vogla “spowiedzią z późnej miłości, dziełem najbardziej intymnym i osobistym".

Premiera “Z martwego domu" odbyła się już po śmierci kompozytora, 12 kwietnia 1930 roku w Brnie.

2. Pierwszy akt rozpoczyna się kłótnią więźniów na dziedzińcu obozu, potem ich uwagę przyciąga ranny orzeł. Do obozu przybywa nowy “polityczny" zesłaniec, szlachcic Aleksander Pietrowicz Gorianczikow; na przywitanie dostaje od komendanta sto batów, co jest tu chlebem powszednim. Jeden z więźniów, Skuratow, wspomina swoje życie w Moskwie i jak obłąkany zaczyna tańczyć; w końcu upada. Luka Kuzmicz opowiada, jak zamordował jednego z dowódców. Strażnicy wyprowadzają skatowanego, ledwie żywego Gorianczikowa.

Drugi akt dzieje się rok później, na brzegu Irtyszu. Jest święto. Gorianczikow zaprzyjaźnił się z Tatarem Aljeją, uczy go czytać i pisać. Skuratow opowiada, jak zamordował starego Niemca, do poślubienia którego została zmuszona jego ukochana Luisa. Na świąteczny wieczór więźniowie przygotowali dwie sztuki teatralne - “Kedryl i Don Juan" oraz “Pantomimę o pięknej młynarce" - i wystawiają je na zbitej z desek prowizorycznej scenie. Po spektaklu jeden z więźniów atakuje Aljeję nożem.

Pierwsza scena trzeciego aktu dzieje się w szpitalu. Gorianczikow siedzi przy łóżku Aljei, obok leży umierający Luka Kuzmicz. Więźniowie znów snują wspomnienia: Szapkin opowiada o torturach, Szyszkow o tym, jak zamordował swoją żonę Akulkę, kiedy dowiedział się, że była kochanką Filki Morozowa (i po ślubie nadal go kochała). Kiedy Luka umiera, Szyszkow rozpoznaje w nim znienawidzonego kochanka żony (z ust Starego Więźnia pada komentarz: “I jego zrodziła matka").

Druga scena rozgrywa się na dziedzińcu. Pijany komendant przeprasza Gorianczikowa za niesłuszne oskarżenie i obwieszcza mu, że jest wolny; Aljeja żegna się z przyjacielem. Więźniowie uwalniają zdrowego już orła (krzyczą “Orel car! Svoboda! Svobodička!"), strażnicy nakazują im wracać do pracy.

3. “Wspomnienia z domu umarłych" powstały jako echo zesłania Dostojewskiego do twierdzy w Omsku (1850-54). Jednym z najsilniejszych doświadczeń pobytu pisarza na katordze było poczucie osamotnienia; konieczność przebywania z ludźmi, którzy są mu niechętni - nie tylko dlatego, że przypadkowi. Na początku powieści czytamy: “Tak, człowiek jest wytrzymały! Człowiek - to istota, która się do wszystkiego przyzwyczaja". On sam jednak nie potrafił się przyzwyczaić. Może dlatego właśnie na kartach “Wspomnień" opisał coś, czego sam nie doświadczył: wspólnotę. Zbrodniarzy i morderców żyjących w niewoli razem, według wewnętrznego, niepisanego kodeksu etycznego.

Janáček był rusofilem. Czytał i mówił po rosyjsku, kilkakrotnie odwiedził Rosję, w Brnie utworzył “koło rosyjskie". Jego przedwcześnie zmarłe dzieci nosiły rosyjskie imiona Olga i Vladimir. Inspiracji jego utworów, również instrumentalnych, szukać można w dziełach Czechowa, Dostojewskiego, Gogola, Tołstoja czy Turgieniewa, “Burza" Aleksandra Ostrowskiego stała się źródłem libretta “Katii Kabanovej"; Janáček myślał także o “Annie Kareninie". Dzieło Dostojewskiego zafascynowało go emocjonalną intensywnością, mrocznością, wyrazistymi portretami.

Libretto napisał sam. Opera - podobnie jak powieść - nie ma głównego bohatera ani tradycyjnego dla opery podstawowego ciągu fabularnego. Bohaterem jest zbiorowość, grupa ludzi - bezimiennych (Stary Więzień, Wysoki Więzień, Mały Więzień, Kucharz, Pijak) i konkretnych. W centrum każdego aktu znajduje się dramatyczna opowieść jednego z zesłańców - Luki Kuzmicza (u Dostojewskiego rozdział “Desperaci - Łuczka"), Skuratowa (w historię jego życia Janáček wpisał losy innego więźnia, Bakłuszyna) oraz Sziszkowa (rozdział “Mąż Akulki"). Janáček wykorzystał też scenę teatralną opisaną przez Dostojewskiego w rozdziale “Przedstawienie".

We “Wspomnieniach" znalazł przede wszystkim bliską sobie myśl o możliwości współczucia, przebaczenia i nadziei, gdziekolwiek człowiek się znajduje. Na tytułowej stronie rękopisu zanotował: “V každém tvoru iskra boží". A w trakcie pracy pytał: “Nie wymażesz zbrodni z sumienia, ale tak samo nie zgasisz bożej iskry. Ile tam jest prawdy! Spójrz, jak stary człowiek ześlizguje się z pieca, wlecze swoje zmęczone ciało, robi znak krzyża i mówi: »I jeho matka zrodíla«".

Kiedy pracował nad “Jenůfą" (1904), zmarła mu córka; “w utworze - notowała w pamiętniku służąca Stejskalova - wyraził ból z powodu utraty Oluški, a cierpienie córki w cierpieniu Jenůfy". W “Przygody Liszki Chytruski" (1924) wlał swoją namiętność do młodszej od siebie o prawie czterdzieści lat Kamili Stösslovej. Kiedy pisał “Z martwego domu", był w niej ciągle zakochany. Ale to “męska opera": poza niewielką rolą prostytutki w drugim akcie, nie występują tu kobiety. Jedynie partia Aljei jest pisana na sopran; w listach do Stösslovej znajdziemy sugestie, że była pierworysem zarówno Akulki, jak i młodego tatarskiego chłopca.

Jeszcze jedno: Praga była drugim miastem, w którym po berlińskiej premierze w 1925 roku wystawiono (z wielkim sukcesem) operę “Wozzeck" Albana Berga. Janáček oglądał praską inscenizację z zachwytem. Pracował już właśnie nad swoją ostatnią “ponurą" operą. “Mam uczucie - notował - jakbym schodził coraz głębiej w dół, aż do otchłani ludzkości, do najnędzniejszych z nędznych. I jest to ciężka droga".

4. Muzyka “Z martwego domu" jest mroczna, zmienna, dramatycznie gęsta, rozedrgana. Odnajdziemy w niej charakterystyczne dla Janáčka elementy: śmiałe modulacje, rytmiczne nieregularności i przesunięcia, rwaną melodykę, krótkie i wyraziste motywy, niespokojną narrację. Kluczową rolę pełni chór, brzmienie orkiestry jest zbliżone do kameralnego. Przestrzeń często przecina solowa fraza instrumentu, głównie skrzypiec, także charakterystyczny grzechot więziennych łańcuchów (“wydawały cienki i ostry dźwięk" - pisał Dostojewski).

Różnorodność trzech opowieści wpływa na odmienny charakter poszczególnych aktów. Muzyka pierwszego jest klaustrofobiczna, niesłychanie zawzięta. Podczas opowieści Luki (tenor) rytm jest niecierpliwy, muzyka wyraźnie ku czemuś zmierza. Drugi akt otwiera szeroki obraz kirgiskiego stepu. Muzyka przechodzi w radosny, ale co rusz łamany grozą marsz, który ciągle się zacina. Opowieść Skuratowa (tenor) brzmi łagodniej, z początku wręcz ludycznie. Trzeci akt znów ciemnieje; opowieść Szyszkowa (baryton), najdłuższa, pełna zmian nastroju, przyspieszeń, przerywana jękami umierającego Luki oraz pytaniami więźniów antycypujących dalszy ciąg historii, sugerujących, że już ją kiedyś słyszeli, zmierza do tragicznego finału.

Pomijając preludium, opera zaczyna się kłótnią dwóch więźniów: motywy są cięte, frazy urywane i oszczędne, akompaniament orkiestry wyrazisty i niejednolity. Dźwięk bębnów, tremola smyczków, dysonansowe akordy imitują razy dawane Gorianczikowowi. Zachwycają fragmenty “teatru w teatrze", zwłaszcza pantomima o młynarce, która chowa swoich kolejnych absztyfikantów przed zazdrosnym i brutalnym mężem. Muzyka jest taneczna, okraszona wschodnią ornamentyką, podszyta śmiechem i makabrą. W “Kedrylu i Don Juanie" Janáček nie wykorzystuje instrumentów, które tak plastycznie opisał Dostojewski (skrzypce, bałałajki, gitary, harmonie, bęben). Ważna rola przypada perkusji (Dostojewski: “raz słychać częste, dźwięczne i jednostajne uderzenia, to znienacka ten silny, dobitny dźwięk jak gdyby rozsypuje się na nieprzeliczone mnóstwo drobnych, klekoczących i szemrzących dźwięków").

Koniec się rozjaśnia. Śpiew więźniów wzlatuje - jak zdrowy już i wolny orzeł - w górę. Dźwięk werbla i głos strażników (“Marrrš!") mąci chwilową radość. Znów dźwięczą łańcuchy, wreszcie słychać głuche uderzenie werbla.

5. “Życie katorżników i życie graczy - porównywał Michaił Bachtin - przy całej treściowej odmienności, to jednako »życie poza nawiasem życia« (czyli poza życiem ogólnie przyjętym). W tym sensie zarówno katorżnicy, jak gracze stanowią skarnawalizowane zespoły". Przecież czas katorgi i czas gry “jest zbliżony do czasu »ostatnich chwil świadomości« przed straceniem lub samobójstwem, zbliżony w ogóle do czasu kryzysu".

W jednej ze scen u Janáčka muzułmanin Aljeja na pytanie Gorianczikowa o to, jakie słowa z nauki Isaja (Jezusa) podobają mu się najbardziej, odpowiada sopranowym (kobiecym!) głosem: “odpuštěj, neubližuj, miluj!". Wyobraźmy sobie operę “Z domu umarłych" wystawioną teraz. Obóz zesłańców przypomina XX-wieczne łagry albo współczesne więzienia, choćby to w Abu Ghraib. Kryzys jest dziś chyba jeszcze silniejszy, choć karnawał ciągle trwa. A może właśnie dlatego.

Dziękujemy, że nas czytasz!

Wykupienie dostępu pozwoli Ci czytać artykuły wysokiej jakości i wspierać niezależne dziennikarstwo w wymagających dla wydawców czasach. Rośnij z nami! Pełna oferta →

Dostęp 10/10

  • 10 dni dostępu - poznaj nas
  • Natychmiastowy dostęp
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
10,00 zł

Dostęp kwartalny

Kwartalny dostęp do TygodnikPowszechny.pl
  • Natychmiastowy dostęp
  • 92 dni dostępu = aż 13 numerów Tygodnika
  • Ogromne archiwum
  • Zapamiętaj i czytaj później
  • Autorskie newslettery premium
  • Także w formatach PDF, EPUB i MOBI
89,90 zł
© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]

Artykuł pochodzi z numeru TP 27/2004