Dom przy niebezpiecznej drodze

Czyta się kilka minut

Stowarzyszenie „Dom Wschodni – Domus Orientalis” rozpoczyna na peryferiach Tunisu budowę domu dla migrantów z Afryki do Europy. Celem twórców domu jest pomoc ludziom, którzy nie widzą dla siebie przyszłości w krajach ojczystych, a chcąc przedostać się do Europy, padają często ofiarą gangów przemytników.

Jak podkreśla prezes stowarzyszenia, ks. Przemysław Szewczyk, w powstającym domu migranci będą mogli uzyskać pomoc, która umożliwi im bezpieczniejszą i legalną podróż – lub da szansę zdobycia umiejętności pozwalających na powrót do domu. Będzie to oczywiście pomoc materialna – żywność, schronienie, opieka medyczna. Chodzi jednak także o wsparcie psychologiczne i prawne, a także o stworzenie bezpiecznej przestrzeni spotkania i wymiany kulturowej. Zamiarem budowniczych domu jest też organizowanie kursów formacyjno-rozwojowych.

Podstawowe założenie jest niezwykłe, choć powinno być oczywiste: na niebezpiecznej drodze potrzebne jest miejsce, w którym można podjąć w wolny sposób decyzję: idę dalej czy wracam. ©℗


UCHODŹCY I MIGRANCI – CZYTAJ WIĘCEJ W SERWISIE SPECJALNYM

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 16/2021