Dobry Polak

Tomasz Fiałkowski odnalazł w internecie (i przesłał do mnie) tekst Jarosława Marka Rymkiewicza "Do redaktorów »Gazety Wyborczej« w odpowiedzi na zadane mi pytanie, jak naprawdę nazywał się mój ojciec". Tekst ów jest listą piętnastu wybitnie zasłużonych dla polskiej kultury twórców, wywodzących się z niepolskich rodzin; znaleźli się na niej: Kazimierz Wierzyński, Joachim Lelewel, Szymon i Bartłomiej bracia Zimorowicowie, Leopold Staff, Samuel Bogumił Linde, Wincenty Pol, Władysław Syrokomla, Mieczysław Grydzewski, Marian Hemar, Jan Lechoń, Bolesław Leśmian, Szymon Askenazy, Aleksander Wat, Adam Mickiewicz i Fryderyk Chopin. Rymkiewicz przypomina w jednym zdaniu korzenie każdego z wymienionych, dopowiadając: "Był dobrym Polakiem". (Przy nazwisku Lechonia pojawia się fraza odmienna, choć równoważna: "Kochał Polskę".)
Czyta się kilka minut

Rymkiewicz jest skromny: mógłby poprzestać na porównaniu się z największymi, Mickiewiczem i Leśmianem, a przecież wymienia Pola, Syrokomlę i braci Zimorowiców.

Rymkiewicz ma rację: pytanie o prawdziwe nazwisko ojca jest zazwyczaj niestosowne i źle świadczy o pytającym. Szkoda, że poeta sam o tej prawdzie nie pamiętał, gdy publicznie zarzucał redaktorom "Gazety Wyborczej", iż pragną, aby "Polacy wreszcie przestali być Polakami".

Nie uszczęśliwia mnie fakt, iż spór między Agorą a Jarosławem Markiem Rymkiewiczem toczył się w sądzie. Ale też: nie uważam, by zeszłotygodniowy dzień wyroku był smutnym dniem dla wolności słowa. Po pierwsze: drugą stroną owej wolności jest gotowość odpowiadania za to, co się mówi. Po drugie: zarzut wynaradawiania (podobnie jak zarzut zdrady czy kolaboracji) przekracza granice ideowej polemiki. Takie zarzuty trzeba udowodnić albo odwołać.

Nie zgadzam się ze stanowiskiem autora "Wieszania", nie przyszłoby mi jednak do głowy negowanie jego literackich zasług albo mówienie, że nie jest dobrym Polakiem. Także dlatego nie mogę pojąć w imię jakich racji Rymkiewicz odmawia "Gazecie Wyborczej" zasług w budowaniu demokratycznej Polski.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 31/2011