Dobijanie

„Oczyścimy wszystkie nasze rejony z tego paskudnego śmiecia” – meldował przełożonym sowiecki pułkownik Fiodor Markow. Wcześniej kazał rozstrzelać 80 żołnierzy AK.
Czyta się kilka minut

Działo się to na Wileńszczyźnie latem 1943 r. Markow – jeden z dowódców sowieckiej partyzantki – rozbroił i aresztował więcej akowców, ale nie rozstrzelał wszystkich, by uniknąć oskarżeń o dokonanie „drugiego Katynia”. Takie były początki walki, do której przystępowali Sowieci na terenach „wyzwalanej” Polski. Miała ona trwać dekadę i pochłonąć wiele ofiar.

Historyk Grzegorz Motyka, wybitny znawca Kresów Wschodnich w XX w., prowadzi nas przez kolejne etapy tej walki – czyli obławy na „białych Polaków” (jak Sowieci zwali niekomunistów) – prowadzonej przez NKWD przeciwko polskiemu podziemiu, wspólnie z rodzimymi instytucjami (jak UB, KBW, LWP) lub samodzielnie. Wcześniej zaś wprowadza w temat: opisuje rolę NKWD w sowieckim systemie, przedstawia sytuację polityczno-militarną na ziemiach polskich w czasie II wojny światowej, przebieg akcji „Burza”, montowanie władzy komunistycznej w Polsce. Opisuje dylematy Polaków i politykę komunistów białoruskich (Pantelejmon Ponomarenko) oraz ukraińskich (Nikita Chruszczow), którzy chcieli jak najwięcej zagarnąć dla swych republik kosztem Polski. A apetyty mieli takie, że powściągać musiał je Stalin.

Nie brak tu opisów najważniejszych ugrupowań akowskich i poakowskich, ich sukcesów i porażek; sporo miejsca Motyka poświęca też walce NKWD z podziemiem narodowym (autor nie gloryfikuje powojennego podziemia – opisuje bohaterstwo, ale nie milczy, gdy wypada mówić o czynach zbrodniczych). Motyka nie omija też kwestii ukraińskiej, zaś ostatnia część książki poświęcona jest dobijaniu polskiego podziemia na sowieckiej już Białorusi. Choć żadna z opisanych tu historii nie skończyła się happy endem, to właśnie ostatnie rozdziały są najbardziej przygnębiające.


Grzegorz Motyka „Na Białych Polaków obława. Wojska NKWD w walce z polskim podziemiem 1944–1953”, Wydawnictwo Literackie Kraków 2014

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 41/2014