Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Do chleba, zamiast wódki

Do chleba, zamiast wódki

01.05.2015
Czyta się kilka minut
R

RED.: Areszt, podobno się z nim liczysz. Czy „areszt” to metafora losu poety-anarchisty, czy bardzo konkretna perspektywa?
KONRAD GÓRA: Metafory w tym nie ma nawet metra kwadratowego, nie mówiąc o trzech.
Jesteś poetą gniewnym... Na czym zależy Ci bardziej: na rozwaleniu ugłaskanych, fałszywych obrazów rzeczywistości czy na zbudowaniu dobrego wiersza?
To jest za dobre – przyjemne – pytanie, żebym faktycznie szukał na nie odpowiedzi. Ja piszę wiersze np. dlatego, żeby się zmęczyć i śnić co innego, niżbym śnił niezmęczony.
Czy da się jeszcze działać – zdziałać, coś zmienić – wierszem?
Tak, po odrzuceniu wstydu. Widzisz, ja mieszkam na Cibulce [squat w czeskiej Pradze – red.] m.in. z Rybą [Robertem Rybickim – red.] i tutejsza brać i siostrzec regularnie go proszą, żeby przeczytał wiersz przed obiadem, albo do prac porządkowych. I mam wtedy żal do siebie, że ja nie mam dobrych wierszy do obiadu, bo jakby większość tego, co napisałem, to są wiersze albo pod wódkę, albo zamiast obiadu.
Co uważasz za swoją tradycję polityczną i poetycką?
Polityczna? Kazimierz Pużak!
Poetycka – wszyscy ci bez języka: Celan, Blatný, Borowski Tadeusz, Jiří Kolář, do tego nieco surrealizmu przeciw smutkowi, jakiś ludowy śpiew. Psy, lisy, ptaki, pijacy, błaźni, nieszczęśliwe kobiety.
Jak, gdzie i przez kogo chciałbyś być czytany?
Jak kiedyś już gdzieś powiedziałem, mocno mi zależy na nieutraceniu kontaktu z moimi czytelnikami w przeszłości [może w przyszłości? – red.], choćby ze wspomnianymi w poprzedniej odpowiedzi. No, chciałbym być też czytany w więzieniach, na barykadach, zamiast piwa, zamiast wódki, do chleba, do ziemniaków z kapustą. ©

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]