Do biskupa Meringa

„TP” 15/13
Czyta się kilka minut

Z zainteresowaniem przeczytałem rozmowę redaktora M. Zająca z biskupem Wiesławem Meringiem, w którym Jego Ekscelencja podjął się próby odpowiedzenia na pytania zadane mu przez O. Wiśniewskiego. Niewątpliwie należy docenić, że bp Mering zdecydował się podjąć dialog. W ten sposób udało się przełamać impas pytań zbywanych pogardliwym milczeniem, które stało się fundamentem kolejnego muru dzielącego Kościół katolicki w Polsce: na ten „dobry konserwatywny” i „zepsuty liberalny”. Nagannym jest jednak, kiedy z ust osoby liczącej się w Kościele, która cytuje Prymasa Tysiąclecia i twierdzi, że „kocha Ojczyznę jak własne serce”, padają przykre oraz niesprawiedliwe słowa: „Dwa miliony młodych ludzi wyjechały za granicę. Wyjeżdża najlepsza część narodu – wykształceni, sprawni, przedsiębiorczy. Te większe gapy życiowe zostają”.

Jestem osobą młodą, mam 26 lat, pracuję, płacę podatki, dostrzegam, a niekiedy nawet odczuwam na własnej skórze słabości trapiące Polskę, podchodzę krytycznie (nie krytykancko) do rządzących, jestem jednak świadom tego, że nikt nie dysponuje „magiczną różdżką działającą cuda – czyniącą Polskę krainą mlekiem i miodem płynącą”. Uważam, że porównywanie do życiowych nieudaczników ludzi takich jak ja jest nie tylko bardzo krzywdzące, ale przede wszystkim niebezpieczne dla przyszłości kraju. Jeżeli ludzie darzeni szacunkiem, mający posłuch wśród społeczeństwa, będą postrzegać młodych, którzy pozostali w kraju, jako życiowe niedorajdy, może się kiedyś okazać, że Polska stanie się państwem ludzi starych. A ludzie młodzi wyjadą, bo kto lubi, jak go publicznie nazywają naiwniakiem?

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 17-18/2013