Reklama

Długa droga do Unii

Długa droga do Unii

18.10.2021
Czyta się kilka minut
Coroczny szczyt UE-Ukraina stał się okazją do podsumowania stanu dwustronnych relacji i zarysowania ich perspektywy.
W

W odróżnieniu od wielu poprzednich takich spotkań, tym razem było dość konkretnie. Podpisano umowy o wspólnej przestrzeni powietrznej, która liberalizuje zasady połączeń lotniczych, oraz o dołączeniu Ukrainy do unijnych programów naukowo-badawczych. Bruksela zgodziła się też na rozpoczęcie procesu rewizji umowy o pogłębionej strefie wolnego handlu, o co Kijów zabiegał od dawna, licząc na większe otwarcie rynku unijnego na swój eksport. Z pewnością będzie to proces żmudny, który wywoła opory części państw unijnych. Bruksela uznała też „widoczny postęp w regulacyjnym zbliżeniu [Ukrainy] do prawa Unii”. Nie oznacza to, iż wdrożono już podpisaną w 2014 r. umowę stowarzyszeniową, dokument o charakterze fundamentalnym – Kijów ma tu wciąż wiele do zrobienia.

Dla władz ukraińskich ta polityka małych kroków na drodze do Unii jest za mało ambitna. Stąd wciąż ponawiane wezwania (często w mało dyplomatyczny sposób) o nadanie Ukrainie perspektywy członkostwa. Większość krajów unijnych jest jednak temu przeciwna, a narracja o „przedwczesności” ma w gruncie rzeczy maskować brak strategicznej wizji.

Tymczasem, mimo oporu polityków, badania kijowskiego Centrum Nowej Europy pokazują, że w unijnych społeczeństwach stopniowo rośnie poparcie dla członkostwa Ukrainy i obecnie wynosi od 42 proc. we Francji czy 47 proc. w Niemczech do 61 proc. we Włoszech i 70 proc. w Polsce. To ważne, nawet jeśli nie przekłada się automatycznie na decyzje polityczne.

Miejsce, w jakim są dziś stosunki ukraińsko-unijne, zaskakująco szczerze określiła jakiś czas temu Kersti Kaljulaid, ówczesna prezydent Estonii, a więc państwa wspierającego aspiracje Kijowa. Według niej Ukraina nie spełnia obecnie kryteriów niezbędnych do członkostwa, a żeby to zmienić, potrzebuje jeszcze 20 lat. Nawet jeśli jest to pogląd zbyt pesymistyczny, dobrze oddaje sposób myślenia znacznej części elit unijnych.©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Zastępca dyrektora Ośrodka Studiów Wschodnich im. Marka Karpia w Warszawie. Specjalizuje się głównie w problematyce politycznej i gospodarczej państw Europy Wschodniej oraz ich politykach...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]