Reklama

Destylat z lęków

Destylat z lęków

09.10.2017
Czyta się kilka minut
„Blade Runner” pyta o to, kim jesteśmy w świecie, w którym maszyny przypominają coraz bardziej nas, a my maszyny.
Sylvia Hoeks w filmie „Blade Runner 2049” STEPHEN VAUGHAN / UIP
C

Czy jeśli sztuczna inteligencja powie „kocham cię”, będziemy mogli jej uwierzyć? Czy komputer może czuć, czy jego uczucia będą tylko zewnętrzną emanacją zimnych zer i jedynek kodu? Czy dusza jest zapisana gdzieś między literami G, T, A i C, tworzącymi nasz własny kod par nukleotydów w DNA? A jeśli tak, to czy można taką duszę stworzyć sztucznie? Posklejać z nukleotydów pod laboratoryjnym mikroskopem?

Fantastyka nie daje odpowiedzi. To nie jej zadanie. Ona daje odwagę do zadawania pytań. Pozornie abstrakcyjnych. Ale dwa filmy – jeden z 1982 i jego kontynuacja z 2017 r. – pokazują, że ta abstrakcja może nas doścignąć o wiele szybciej, niż moglibyśmy sądzić.

Mrok z epoki E.T.

W Los Angeles w dalszym ciągu nie wschodzi słońce. Metropolia z filmu „Blade Runner 2049”, spowita mrokiem, rozświetlana neonowymi klifami i hologramami tańczącymi między drapaczami chmur...

10609

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Jeśli odczuwasz głód chleba bądź też deficyt paru innych mniej i bardziej przyziemnych rzeczy to stajesz się groźny dla otoczenia. Zastanawia mnie głód czego może odczuwać doskonała maszyna. Dlaczego ma niszczyć cokolwiek i o co ma walczyć ? Co może maszynę cieszyć a co smucić, względnie co podniecać. Żeby chociaż wśród maszyn trafiła się jakaś ponętna samiczka to może to pobudziłoby jakiegoś IBM-a albo inną Toshibę do działania. Większość działań człowieka wynika z jego niedoskonałości. Człowiek ma żołądek, który musi jakoś wypełnić. A maszyna ?

Podobne teksty

Marcel Łoziński, Sebastian Smoliński
Michał Oleszczyk, Anita Piotrowska
Krzysztof Zanussi, Kalina Błażejowska

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]