Czy zmiany w PKP mają polegać na likwidowaniu połączeń kolejowych, szczególnie lokalnych, pozbawiając ludzi możliwości dość łatwego łączenia się ze światem? Nie wszystko trzeba - jak jest to modne - przeliczać na pieniądze. Raczej wszędzie trzeba widzieć przede wszystkim człowieka, do czego stale zachęca pewien krakowianin w swych encyklikach społecznych.
WINCENTY MAZURKIEWICZ (Śliwice, woj. kujawsko-pomorskie)
***
Nasz czytelnik słusznie pokazuje drugą stronę medalu. Ale przypomnijmy: zatwierdzona dotacja budżetowa dla PKP wynosi 1 mld 200 mln złotych! Czy ta suma nie wystarczy, by zadbać o utrzymanie połączeń koniecznych i takie zmiany, które redukowałyby zbyt wysokie koszty? Choćby przez uruchamianie szynobusów zamiast wielkich składów pociągów tam, gdzie pasażerów może być tylko garstka.
JÓZEFA HENNELOWA
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.














