Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

Czytając dyrektor Bugałę

Czytając dyrektor Bugałę

12.02.2018
Czyta się kilka minut
„Nie da się ukryć”, że krótka, ale burzliwa kariera Ewy Bugały (prowadzącej do niedawna w TVP Info program pod takim tytułem) na stanowisku dyrektor biura komunikacji PKN Orlen przejdzie do historii polskiego public relations.
W

W ubiegły piątek pani Ewa poinformowała na Twitterze, że wskutek „bezprecedensowej, brutalnej” nagonki rezygnuje z etatu w największej polskiej firmie paliwowej, której chciała służyć swym siedmioletnim doświadczeniem dziennikarskim. Wcześniej pogroziła prawnikami każdemu, kto podważy jej „kompetencje i wizerunek”, by tuż potem zapewnić, że umiejętności dowodzić będzie jednak nie w sądzie, lecz w pracy. Od 8 do 9 lutego Orlen miał więc rzecznika zajętego głównie samym sobą – i to w momencie, gdy po zmianie zarządu wartość firmy na giełdzie spadła o 2 mld zł.

Czytając Ewę Bugałę na Twitterze, trudno było pozbyć się również wrażenia, że ktoś w Orlenie lepiej obeznany w meandrach PR najpierw poradził pani dyrektor komunikacji, by zmieniła jej styl, a potem być może szepnął też firmowym decydentom, by przerwali tę komedię omyłek. W wielu spółkach kontrolowanych przez Skarb Państwa zarządzanie od lat (nie jest to wyłącznie efekt uboczny „dobrej zmiany”) odbywa się właśnie na dwóch płaszczyznach. W gabinetach zarządów nominaci z partyjnymi paliuszami pilnują politycznych konfitur, a bieżącą działalność zostawiają podwładnym drugiego i trzeciego szczebla, którzy co prawda nie występowali nigdy w Wiadomościach, ale za to znają się na swojej robocie. ©℗

Czytasz ten tekst bezpłatnie, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Historyk starożytności, który od badań nad dziejami społeczno–gospodarczymi miast południa Italii przeszedł do studiów nad mechanizmami globalizacji. Interesuje się zwłaszcza relacjami...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum
Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]