Czy warto obejrzeć „Biały Lotos”

Drugi sezon „Białego Lotosu” nie udaje treściwej włoskiej kolacji, ale ten festiwal hipokryzji ogląda się z rozkoszą. Anita Piotrowska w cyklu „Co obejrzeć w weekend na VoD”.
Czyta się kilka minut
Materiały dystrybutora

To z pewnością jeden z najprzyjemniejszych seriali mijającego roku. Zanurzonym w jesienno-zimowej brei daje okazję, by wykąpać się przez chwilę w sycylijskim słońcu i kolorach. Widzom na przedświątecznym debecie pozwala obśmiać kapryśną „pogodę dla bogaczy”. Jest seksowny, do końca nieprzewidywalny, chwilami niepoprawny. Jednakże drugi (i wcale nie gorszy) sezon „Białego Lotosu” uwodzi przede wszystkim jako galeria smakowitych postaci, w dodatku przepysznie obsadzonych i zagranych.

 

Kiedy do włoskich wybrzeży przybija łódź z amerykańskimi gośćmi, a potem ktoś znajduje w wodzie martwe ciało, nie musi być najważniejsze, kto zabił i kogo. Nie chodzi też o to, by przez siedem godzin wyłącznie pławić się w luksusie, drobnych intrygach i domysłach. Największą frajdę sprawia samo przebywanie w wymyślonym świecie tytułowego hotelu wraz z przyległościami, gdzie nikt, włącznie z obsługą, nie jest do końca tym, kim się wydaje.


PRZECZYTAJ TAKŻE:
ZAOPIEKUJ SIĘ MNĄ. ANITA PIOTROWSKA O FILMIE "MATECZNIK" >>>>


Każdy znajdzie tu swojego ulubieńca. Będzie nim na przykład zagrany przez F. Murraya Abrahama (czyli Salieriego z „Amadeusza”) jowialny nestor rodu, poszukujący na Sycylii, wraz z synem i wnukiem, swoich przodków. Albo Tanya, biedna bogata Amerykanka w średnim wieku, zagrana przez Jennifer Coolidge zarówno z groteskowym przegięciem, jak i dużą dozą czułości.

Jest także jej trzpiotowata asystentka Portia, którą Haley Lu Richardson odtwarza z błyskiem autoironii, jest zgorzkniała menedżerka hotelu (Sabrina Impacciatore) i owa postać nie raz nas czymś zaskoczy, tudzież lewicująca prawniczka (Aubrey Plaza), która znalazła się na tym targowisku próżności trochę przypadkiem, dzięki finansowemu awansowi jej męża (w tej roli Will Sharpe – Brytyjczyk, pół-Japończyk, kiedyś aktor szekspirowski). Kontekst społeczny nie narzuca się tak wyraźnie, jak w pierwszym sezonie, kręconym na Hawajach, niemniej wiele tutaj smaczków związanych z aktualnym stanem konta poszczególnych bohaterów, zwłaszcza amerykańskich. Całość zaś stanowi satyrę nie tylko na ich aspiracje i zwyczaje, ale także na wyobrażenia o starym kontynencie, a szczególnie o włoskości.    

Ze szczególną rozkoszą ogląda się festiwal hipokryzji związany z seksualnością i rolami płciowymi. Zwłaszcza, że we wczasowym dekoracjach, z dala od domu i pracy, każdy próbuje kogoś odgrywać, tymczasem po drodze opada większość masek i listków figowych. Oczywiście, są też liczne uproszczenia, przemieszczenia, nadużycia bądź niedosyty.  Taormina i Cefalù, w rzeczywistości oddalone o trzy godziny, tu stają się tym samym miastem. Aż się prosiło, by jeszcze mocniej wygrać bliskość dymiącej opodal Etny czy legendę o Testa di Moro, głowie niewiernego Maura, która stała się jednym z symboli wyspy, nie mówiąc o „Ojcu chrzestnym”. Dyskusyjny może być sposób, w jaki ukazano w filmie włoskie pracownice seksualne (świetnie się bawią i bezpardonowo realizują swoje ambicje) lub osoby LGBT (patrz: gejowska „mafia” czy Valentina, która przez długi czas dźwiga stereotyp wrednej, bo niewyżytej lesbijki). Również sami Sycylijczycy, choć uwolnieni od naszych typowo mafijnych skojarzeń, nie budzą wielkiego zaufania.


PRZECZYTAJ TAKŻE:
ŁABĘDŹ I PAW. CO OBEJRZEĆ NA VOD. Film „Bardo” waży więcej niż lwia część tytułów z bieżącej oferty Netfliksa >>>>


Mają za to swój wdzięk, jak niemal wszystko w tym serialu, i o to właśnie chodziło. Seans „Białego Lotosu” nie udaje bowiem treściwej włoskiej kolacji. Da się raczej porównać do cannoli: słodkich sycylijskich rurek wypełnionych serem ricotta, serwowanych z rozmaitą posypką. I popijanych – z umiarem – trzydziestoprocentowym limoncello.

Oprócz mistrzowskiego castingu te wielkie włoskie wakacje nie byłyby jednak tak ekscytujące, gdyby nie muzyka, której autorem jest Cristobal Tapia De Veer, kanadyjski kompozytor o korzeniach chilijskich. Doskonale bawi się renesansowymi motywami, współczesnymi bitami oraz... podwodnym bulgotem. Ścieżka dźwiękowa miała być jedną z bohaterek serialu i tak się stało. Zmiksowała to, co szkaradne i piękne, mroczne i komiczne, łącząc klimat operowego ekscesu i autentycznej chwilami grozy z czystym absurdem.    

„BIAŁY LOTOS 2” – tw. Mike White. Prod. USA 2022, odc. 1-7. HBO Max.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

1.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 29.90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz
0.00 zł
Najniższa cena z 30 dni przed obniżką 0.00 zł

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”