Reklama

Czasem lepiej milczeć

Czasem lepiej milczeć

29.02.2016
Czyta się kilka minut
Smutno zrobiło mi się po przeczytaniu wywiadu, jakiego Katolickiej Agencji Informacyjnej udzielił przewodniczący polskiego Episkopatu abp Gądecki po powrocie z podróży do Syrii.
Fot. Grażyna Makara
Piotr Sikora / Fot. Grażyna Makara
P

Polski Kościół nie jest obojętny wobec wojny w Syrii. Od lat apeluje o solidarność z jej umęczonymi wojną mieszkańcami; dzięki pomocy wiernych Caritas Polska regularnie przekazuje pieniądze dla ofiar trwającego już piąty rok konfliktu. Tym bardziej smutno zrobiło mi się po przeczytaniu wywiadu, jakiego Katolickiej Agencji Informacyjnej udzielił przewodniczący polskiego Episkopatu abp Stanisław Gądecki po powrocie z kilkudniowej podróży do Syrii.

Po pierwsze, mówiąc o skomplikowanej sytuacji politycznej w tym kraju, zaprezentował on stanowisko, które niemal dokładnie pokrywa się z propagandą putinowskiej Rosji – jednoznacznie wspierając reżim Baszara al-Asada i sugerując, że jego jedynymi przeciwnikami są islamiści z tzw. Państwa Islamskiego (IS). Jeśli weźmiemy pod uwagę, że Kreml dąży do odbudowania swojej strefy wpływów – a więc także zwasalizowania krajów Europy Środkowej – taka zbieżność stanowisk przewodniczącego Episkopatu i rosyjskiej dyplomacji musi niepokoić, choć można zrozumieć źródła takiej postawy: abp Gądecki przyjął zapewne bezkrytycznie narrację wielu syryjskich chrześcijan, którzy jeszcze przed wojną popierali reżim i dziś nie bardzo mogą obrać inną perspektywę. Trzeba jednak to powiedzieć: hierarcha wykazał się tu brakiem politycznej roztropności.

Problem z wypowiedzią abp. Gądeckiego nie leży jednak tylko w sferze politycznej. Mówiąc o sytuacji w Syrii, ani słowem nie zająknął się on o moralnej odpowiedzialności jej prezydenta za cierpienia ludzi, którym swoją wizytą arcybiskup chciał nieść nadzieję. Nie wspomniał o tym, że jedną z głównych przyczyn wojny było zachowanie Asada wobec pokojowych demonstracji przeciwko niemu – kilka lat temu rozkazał on strzelać do bezbronnych (wtedy jeszcze) demonstrantów. Ani o tym, że latem 2013 r. jego armia użyła przeciw własnym obywatelom broni chemicznej. Nie przypomniał, że Asad walczy nie tylko przeciw IS, ale również przeciw siłom o nastawieniu umiarkowanym, i że to jego żołnierze są odpowiedzialni za największą liczbę zabitych podcza s tej wojny.

Zamiast tego arcybiskup powiedział: „Często krytykowano wojska prezydenta Baszara al-Asada, że niszczyły szkoły czy szpitale, ale tak dzieje się podczas każdej wojny domowej. Właściwie nie ma sposobu, żeby prowadzić wojnę domową, nie zabijając cywili”. ©

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Teolog i filozof, publicysta, bloger, redaktor działu „Wiara”. Doktor habilitowany, adiunkt w Katedrze Filozofii Boga i Religii w Akademii Ignatianum w Krakowie. Członek Krakowskiej Grupy...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Akurat w to, że sowiecka agentura wśród polskich hierarchów mogła zostać solidnie rozbudowana, przychodzi mi uwierzyć z łatwością. I to nie z powodu szczególnej antypatii, jaką wzbudzają oni we mnie swymi wypowiedziami i postawami, ale na podstawie znajomości realiów tamtych czasów, charakterologicznego profilu tej grupy kleru, i co najważniejsze - ledwie wierzchołka, jak sądzę, skrzętnie skrywanej przez wszystkie kolejne ekipy góry lodowej materiałów SB i UB.Jeśli teraz IPN szuka nerwowo kwitów np. u Jaruzelskiego, to dałbym głowę, że przede wszystkim po to, by wyłowić te najbardziej niewygodne dla kaczystów. A poza tym co szkodzi takiego jednego czy drugiego biskupa albo Rydzyka trzymać w garści?...

To smutne, ale, niestety typowe. Przecież KOD też został zbesztany za manifestacje uliczne.Czekam teraz na głos Hosera. To najbardziej doświadczony z biskupów w sprawach konfliktów wewnątrz narodowych. Duże doświadczenie z Rwandy ma. A na poważne, to jak można bez zastanowienia takie bzdury wygadywać. Na rtym "poziomie".

Pojechał, rozgrzeszył i wrócił.

Może wie, że za słowa krytyki wypowiedziane tutaj zapłacą chrześcijanie w Syrii, którzy dalej są na obszarach kontrolowanych przez Asada. Taki przypadek Piusa XII. Lepiej pomagać po cichu, niż głośno protestować, bo represje za te protesty mogą być jeszcze gorsze.

Przecież chrześcijanie jeszcze zanim Rosja włączyła się militarnie byli za tym by powróciła władza prezydenta Assada i to nie była propaganda pro-rosyjska tylko chęć życia w pokoju. I jak mówił abp w wywiadzie jego zadaniem nie była ocena prezydenta tylko niesienie nadziei i pokazanie, że polski kościół o nich pamięta.

Od tysiącleci, gdzie tylko kościół brał się za politykę, tam wkrótce płynęły rzeki krwi.
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]