Czas na zaskoczenie

Hans-Gert Pöttering: Europejska chadecja oczekuje, że Polska pełniąc prezydencję w UE wesprze to, co nazywam "duszą dla Europy": współpracę na poziomie kultury opartą na wymianie młodych pokoleń.
Czyta się kilka minut

Joanna Bątkiewicz-Brożek: Co dla Pana oznacza "wspólna Europa"?

Hans-Gert Pöttering: Europa oznacza pokój, który budują ludzie wspólnymi siłami w oparciu o wartości, które nas łączą: godność człowieka, poszanowanie jego praw, demokrację i pokój oraz zasady prawa. W społeczeństwach UE konflikty są nie do uniknięcia. Ale ustanawiane prawa to gwarancja, że przy różnorodności zachowamy pokój. W historii Europy to nowość, że podejmujemy decyzje na takiej bazie. Dla mnie wspólna Europa ma też wymiar osobisty. Mój ojciec zginął w Szczecinie jako żołnierz, kiedy jego oddział forsował granice Polski: łamali szlabany, które oddzielały od siebie nasze państwa. Granica zawsze kojarzy mi się ze śmiercią taty. I to był w młodości impuls, by czynnie włączyć się w budowanie Europy bez granic.

Ojcowie Europy, Robert Schuman, Alcide de Gasperi i Konrad Adenauer byli chrześcijanami. Dziś politycy chrześcijańscy deklarują jednak, że w UE muszą walczyć o swoje wartości.

Obok tych polityków w budowaniu wspólnoty europejskiej brali udział także socjaliści. Oczywiście ideologiczny background był chrześcijański, a niechrześcijanie wówczas go akceptowali, co tworzyło wygodniejszą dla chadeków sytuację. Bez wątpienia jako chrześcijanie mamy dziś kilka ambitnych wyzwań. Walka i przypominanie o godności ludzkiej osoby jest podstawowym punktem wyjścia debat o prawach człowieka. Wyzwaniem jest też uczenie się tolerancji pojmowanej w kategoriach respektowania praw innych. Jako chrześcijański demokrata mam własne przekonania i choć osobiście nie akceptuję wielu poglądów, jako polityk muszę je respektować. Rodzina to dla mnie związek kobiety z mężczyzną i uważam, że związki osób tej samej płci nie powinny nosić tego miana. O czym mówię. Respektuję jednak tych, którzy takiej wizji nie podzielają.

W przyszłym roku na sześć miesięcy Polska obejmie prezydencję w UE. Czego Pańskim zdaniem Europa od nas oczekuje?

Że nas zaskoczycie. Bardzo ważna będzie przyszłoroczna debata o finansowych perspektywach Unii. W gronie chadecji oczekuje się też, że Polska wesprze to, co nazywam "duszą dla Europy": współpracę na poziomie kultury europejskiej opierającą się na wymianie młodych pokoleń. Chodzi o szerokie pojęcie kultury jako woli bycia razem i współistnienia w oparciu o wartości. Europa to nie tylko idea, ale żywy twór z bijącym sercem. Dobrze, by myśl i serce współistniały. Polska ma również doświadczenie w promocji solidarności ludzkiej, czego Europa z jej indywidualizmem, niekiedy wręcz egoizmem, bardzo dziś potrzebuje. Choć jednocześnie niepokój wzbudza w nas zmiana profilu Solidarności w Polsce, co obserwujemy ze zmartwieniem. Solidarność zaczyna dzielić, a nie łączyć; wykluczać innych, a szczególnie twórców samej "S".

Dr Hans-Gert Pöttering jest przewodniczącym Fundacji Konrada Adenauera, posłem PE w grupie EPL (Chrześcijańscy Demokraci). Byłym przewodniczącym Parlamentu Europejskiego.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 39/2010