Reklama

Czarna propaganda

Czarna propaganda

12.08.2013
Czyta się kilka minut
Egzorcyści, do niedawna najbardziej dyskretna grupa księży, wychodzą z cienia. I od razu lądują na okładkach kolorowych pism.
Spotkanie egzorcysty ks. Andrzeja Trojanowskiego z mieszkańcami Poczernina w sprawie otwarcia domu pomocy dla opętanych. 19 grudnia 2007 r. Fot. Piotr Piwowarski / REPORTER
T

To był jej drugi raz. Drugi raz w życiu poszła do kościoła św. Kazimierza w Krakowie. Na czterogodzinne nabożeństwo Agnieszkę namówiła matka jej chłopaka.
– Była Msza, a po niej błogosławieństwo – mówi. Te części liturgii pamięta z dzieciństwa. Później z Kościołem miała niewiele do czynienia.
Ale tym razem spodobało się jej od razu: „Ksiądz zachowywał się jak showman”. Pamięta tłok: „Następnym razem zabrałam własne krzesełko”. I kazanie – „o samoprzeklinaniu”. Najwięcej przyszło czterdziestolatków, „prosto po pracy, z teczuszkami i w garsonkach”.
Następnym razem namówiła koleżanki. Usiadły w krużgankach. Ludzie w kościele byli skupieni, każdy wiedział, po co przyszedł. Ksiądz nie urządzał politycznych wycieczek, nie grzmiał z ambony.
Zanim zaczął modlitwę do Ducha Świętego, uprzedził: – Mogą zdarzyć się omdlenia, ktoś obok może upaść. Proszę się nie denerwować...

23950

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]