Co się stało z Naszą-Klasą.pl

Ten portal społecznościowy zrzeszający dawnych znajomych ze szkoły odniósł najbardziej spektakularny chyba w polskiej sieci sukces i z miejsca stał się obiektem ataków. Głównie za problemy z niewytrzymującymi popularności serwerami. Ale Nasza-Klasa.pl wiele batów zebrała też za... swoich użytkowników, którzy niefrasobliwie ujawniali własne wrażliwe dane: choćby publikując zdjęcia nowego samochodu (gratka dla złodzieja). Fotografie na tym portalu są dostępne dla wszystkich odwiedzających. A internet jest środowiskiem otwartym, również dla windykatorów, akwizytorów i - niestety - przestępców.
Czyta się kilka minut

Gdy w pułapkę pozornej anonimowości łapią się dorośli, pretensje mogą mieć tylko do siebie. Jeśli łapią się w nią dzieci, również obecne na tym portalu, pretensje trzeba mieć do ich rodziców, którzy dziwnie często uznają internet za bezpieczną zabawkę (to samo dotyczy gier komputerowych).

Czy jednak Nasza-Klasa.pl jest bez winy? Nie. Portal nie wprowadził (dopiero teraz uczy się na błędach) choćby możliwości zastrzeżenia dostępu np. do zdjęć tylko dla przyjaciół. Ale już swój telefon czy adres e-mail zastrzec można - jednak, jak się okazało, użytkownicy to ignorowali. Tak jak często nie czyta się regulaminu, zakładając choćby konto e-mail. Klik i już.

Owszem, jeden problem, wynikający z tematyki portalu, trudno będzie rozwiązać. Co, jeśli ktoś nie życzy sobie widnieć w sieci na zbiorowym zdjęciu z podstawówki, które wrzucił tam ktoś inny z klasy? Pewnie wtedy trzeba się porozumieć i zastrzec owo zdjęcie tylko dla wybranych. Umożliwianie porozumienia to też jedna z funkcji sieci.

Nasza-Klasa.pl to gigantyczna baza naszych danych. Bo każdy poważny biznes w sieci polega na zgromadzeniu takiej. Dlaczego Google daje zalogowanym użytkownikom tyle usług za darmo? Bo gromadzi dzięki temu wiedzę o naszych zwyczajach i potrzebach, najcenniejszy skarb ery informacji.

W Naszej-Klasie.pl odbyła się ważna lekcja. Oby oznaczała koniec internetowego przedszkola i początek szkoły.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Jerzy Skakun dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 04/2008