Reklama

Co się stało w 1972 roku?

Co się stało w 1972 roku?

30.01.2006
Czyta się kilka minut
---ramka 406511|lewo|1---Telefon w apartamencie dla VIP-ów monachijskiego hotelu "Conti" zadzwonił o szóstej rano. Wyrwany ze snu mężczyzna był poirytowany. Na Igrzyska Olimpijskie przyjechał nie tylko w celach reprezentacyjnych, jako minister spraw wewnętrznych RFN, także z nadzieją na kilka dni odprężenia, w towarzystwie żony. Jednak Hans-Dietrich Genscher (on to był bowiem) szybko zapomniał o irytacji na nadgorliwego, jak sądził, podwładnego. Z przerażeniem słuchał jego relacji. Wiele lat później napisze we wspomnieniach, że tak zaczął najtrudniejszy moment w jego politycznej biografii. Był 5 września 1972 r.
K

Kilka godzin wcześniej, o 4.10, ośmiu Palestyńczyków z organizacji "Czarny Wrzesień" (powiązanej z OWP Jasera Arafata), uzbrojonych w automaty i granaty, przeskoczyło płot otaczający wioskę olimpijską. Nikt ich nie zatrzymywał. Rygory bezpieczeństwa władze niemieckie traktowały luźno, świadomie zresztą. W świat miał iść obraz Niemiec innych niż podczas olimpiady w 1936 r.: przyjaznych, swobodnych. Zamaskowani mężczyźni skierowali się do kwater zajmowanych przez izraelskich sportowców i trenerów. Zaskoczeni we śnie Izraelczycy nie mieli szans. Dwóch, którzy próbowali się bronić, zostało postrzelonych (zmarli z ran, jeszcze w wiosce olimpijskiej). Dziewięciu żywych zakładników atakujący zgromadzili w pokojach i obstawili budynek, czekając na reakcję władz, zaalarmowanych już strzelaniną.

To, co wydarzyło się później, do dziś jest analizowane na szkoleniach dla...

4384

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]