Cisza

Wychylamy się powoli spod dziewięciu dni, które miały barwę i ciężar ołowiu. Wychylamy się z trudem, bo zostaliśmy zasypani paroma miliardami słów, napisanych lub wypowiedzianych przez sprawozdawców, komentatorów i specjalistów.
Czyta się kilka minut

Specjalistów od psychologii tłumu, od silników samolotowych, od stanów depresyjnych, od sejsmografii, od etyki i empatii, od dyplomacji, od Pisma Świętego, od czarnych skrzynek, od taktyki przedwyborczej, od historii ostatniego tysiąclecia, od zaburzeń psychicznych i wielu innych zjawisk.

Jedno tylko zjawisko nie zostało zanalizowane. Cisza. Cisza to jest najlepsza przyjaciółka smutku. Jednocześnie leczy go i pogłębia. Uszlachetnia i chroni.

A myśmy - tych naszych wszystkich zmarłych - zagadali, zagadali...

Niepokój

Człowiek, rodzina, społeczeństwo - najmocniej przeżywają tragedie własne, które przesłaniają im często całe tło. Ale ja odwracam czasem głowę, patrzę na najbliższą przeszłość i myślę o Haiti, o Chile, teraz o Chinach. Albo o tym dziwnym wulkanie islandzkim, którego wybuch zakorkował całą Europę, grozi upadkiem największych linii lotniczych, utratą pracy przez tysiące osób. Czy coś z tego myślenia wynika? Nic, absolutnie nic. Tyle że jest teraz jakiś niepokój. Idzie przez świat, od kraju do kraju, od miasta do miasta, od domu do domu. Raz mi się nawet wydawało, że go zobaczyłam. Na ławce, na miejskim skwerze, w godzinie największego ruchu. Serce we mnie stanęło, a on podniósł głowę i zobaczyłam, że to tylko stary człowiek, na wszystko obojętny, bardzo zmęczony.

Argument

Wydaje mi się, że ludzie zaczną się teraz powoli zmieniać. Będą dla siebie bardziej życzliwi, spokojniejsi, dbający o to, żeby się nawzajem nie ranić.

Skąd ta moja nadzieja? A stąd, że odbyłam kilkadziesiąt rozmów z moimi przyjaciółmi i znajomymi. Wszyscy oni uważają, że teraz dopiero się zacznie, że runie na nas prawdziwa powódź brutalności, bezwzględności i chamstwa. A kiedy przekonanie o czymś staje się powszechne, to los często zgina cztery palce, piąty wystawia spośród nich - i pokazuje figę.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 18/2010