Chrześcijaństwo bez kodeksu

Historia chrześcijaństwa dopiero się zaczyna", pisał przed laty prawosławny teolog ks. Aleksander Mień. "Wszystko to, czego dokonano w przeszłości, wszystko to, co nazywamy obecnie historią chrześcijaństwa, jest zaledwie sumą prób; jedne z nich były niezręczne, a inne nieudane w realizacji". Przypominając te słowa, listopadowy "Znak" zaprasza do rozmowy o tym, "czy chrześcijanie przegrywają walkę z czasem". Autorzy (wielkie nazwiska!) krążą wokół pytań: Czym jest chrześcijaństwo dzisiaj? Czym ma być w przyszłości? Czy spadek minionych wieków jest dla chrześcijan fundamentem, czy raczej ciężarem? Czy mamy powody do obaw, czy do nadziei?
Czyta się kilka minut

Najważniejszym tekstem tego numeru jest niewątpliwie fragment ostatniej książki Charlesa Taylora, "A Secular Age", opowiadający o tym, jak zmieniało się rozumienie chrześcijaństwa w ciągu wieków. Taylor opisuje proces, w trakcie którego inspiracja ewangeliczna tworzyła stopniowo reguły moralności, a to, co "poruszało trzewia", przybrało kształt instytucji. Przy czym nie chodzi tu tylko o tak czy inaczej rozumiany Kościół, ale o całą naszą cywilizację, którą napędza pragnienie zbudowania doskonałego społeczeństwa. Na Zachodzie, przypomina kanadyjski filozof, "istnieje długa tradycja utożsamiania wiary chrześcijańskiej z porządkiem cywilizacyjnym". Tymczasem Ewangelia nie proponowała nowego kodeksu ani nowej wizji społecznej, lecz nowy styl bycia, którego fundamentem była agape - miłość wypływająca nie z abstrakcyjnego przekonania o równości wszystkich ludzi, ale z dostrzeżenia w konkretnym człowieku istoty umiłowanej przez Boga.

Agape, pisze Taylor, rodzi się w ciele, "w trzewiach". "Użyte w Nowym Testamencie na określenie »współczucia« słowo splangnizesthai wskazuje na jelita jako miejsce, w którym rodzi się to doznanie". Nie chodzi tu zatem ani o regułę, ani o chwilową emocję, lecz o głęboką przemianę człowieka. Symbolizuje tę przemianę postać ewangelicznego Samarytanina, który ratuje rannego Żyda. Czyni tak nie dlatego, że w systemie reguł, jaki zna, jest zasada: "bądź dobry dla nieprzyjaciół", ale dlatego że - jak powiada ewangelista - "wzruszył się głęboko" widokiem pobitego. Kodeks będzie zawsze zakładał jakichś wykluczonych, tych, którzy znajdą się "poza", choćby dlatego, że nie przestrzegali reguł kodeksu. Przypowieść o Samarytaninie rozgrywa się właśnie "poza" - tam gdzie człowiek czuje się wezwany do miłości samą obecnością skrwawionego, okaleczonego ciała. Nie chodzi o proste "spełnienie dobrego uczynku", ale o stworzenie zupełnie nowej relacji i nowej sytuacji etycznej. "Centrum naszego życia duchowego powinniśmy znaleźć poza kodeksem, poszukując głębiej, w odruchach autentycznej troski, których nie można poświęcać w imię kodeksu, które od czasu do czasu muszą go nawet podważyć".

Chrześcijaństwo przyszłości to chrześcijaństwo "nieporządku", nieustannej rewizji, kwestionującej - jako się rzekło - kształt całej naszej cywilizacji. Autor przywołuje słynne zdanie Charlesa Péguy, mówiące o tym, że wszystko zaczyna się od "mistyki", a kończy "polityką". Istnieje "prawidłowość, która sprawia, iż nasze duchowe arterie ulegają z czasem zwapnieniu, a to, co twórcze, staje się mechaniczne i rutynowe". W chrześcijaństwie działają jednak siły pozwalające nieustannie zakłócać, a nawet odwracać ten proces. To właśnie jest źródłem nadziei: agape, miłość, która porusza nie słońce i gwiazdy, ale wnętrze człowieka. Jego trzewia.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 48/2009