Chiński eksperyment trwa

Trzy informacje, które napłynęły ostatnio z Chin, dają dobry obraz sytuacji w tym kraju. Po pierwsze okazało się, że chińska gospodarka jest o 17 proc. większa niż dotąd sądzono. To tak, jakby w statystyce odnaleziono nagle ekonomię wielkości Turcji. Biorąc pod uwagę wysoki wzrost, Chiny stają się właśnie czwartym mocarstwem gospodarczym świata, wyprzedzając Wielka Brytanię i Francję.
Czyta się kilka minut

Na krótko przed tym, gdy agencje podały informację o korekcie chińskich danych, na południu kraju milicja zastrzeliła 20 rolników, którzy nie chcieli oddać lokalnym władzom za bezcen swojej ziemi pod budowę elektrowni. Dramat objęto wprawdzie cenzurą, ale w internecie ukazał się list intelektualistów krytykujący nierówności społeczne i korupcję władz oraz opisujący całe zdarzenie jako największą przemoc państwa od czasu Tiananmen w 1989 r. A kilka dni temu dysydent zamieszany w majowe antyjapońskie demonstracje skazany został na 12 lat więzienia. Nie jest to pojednawczy gest wobec Japonii; raczej sygnał strachu, że antyjapońska agresja, wynikająca z frustracji części społeczeństwa zmęczonego nierównym rozwojem i brakiem swobód, obróci się w końcu przeciw władzy w Pekinie.

Wiele sygnałów dochodzących z Chin w 2005 r. świadczyło o schyłku panującej “dynastii": ideologia, w którą nikt nie wierzy, korupcja, protesty na wsi, pustka duchowa i idące z nią w parze odrodzenie tradycyjnych i alternatywnych wierzeń religijnych. Z jednym wszakże wyjątkiem: nigdy dotąd gospodarka nie rozwijała się tak szybko. Chiński eksperyment - połączenie drapieżnego kapitalizmu i autorytarnej władzy - będzie więc trwał nadal.

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru TP 01/2006