Reklama

Ładowanie...

Chaplin w baseballówce

01.08.2004
Czyta się kilka minut
Wygląda na to, że w dobrym tonie będzie u nas dystansowanie się od prymitywizmu i łopatologii metod dokumentalnych Michaela Moore'a. A przecież reżyser staje po stronie tych, do których strzelają naprawdę.
W

Wybitny dokumentalista Albert Maysles powiedział niedawno w Krakowie, odbierając Smoka Smoków: “Moore stara się człowieka przyłapać, ja - otworzyć jego serce". Jacek Szczerba stwierdził w “Gazecie Wyborczej", że zasmuciły go brawa po warszawskiej projekcji filmu “Fahrenheit 9/11": cóż za prostacka widownia, że uległa takiej demagogii! Co do mnie, nie zdziwiły mnie brawa po seansie, w którym uczestniczyłem (też klaskano, a jakże!). Wolę oczywiście delikatny dokument zaglądający człowiekowi do duszy, ale Michael Moore startuje w innej konkurencji. Kiedy się rzuciło wyzwanie najpotężniejszemu człowiekowi świata, trzeba dbać raczej o skuteczność zadawanych ciosów, nie o ich elegancję.

Zapewne, trudno zaprzeczyć: bezrefleksyjne poddanie się emocjonalnemu dyskursowi reżysera byłoby naiwnością; na każdy z jego argumentów można znaleźć jakiś kontrargument. Może poza...

8255

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny
199,90 zł

360 zł 160 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp 10/10
10,00 zł

Przez 10 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]