Reklama

Śmierć patriarchy?

Śmierć patriarchy?

12.08.2007
Czyta się kilka minut
Bergman wydobywał na wierzch konflikty zrodzicami, kochankami, żonami, dziećmi, przyjaciółmi iwrogami, zsamym sobą wreszcie, iszukał formy, dzięki której mogłyby się one stać podstawą scenariuszy. Wtaki sposób doszedł do stworzenia filmów, które okazały się ważne, może nawet niezbędne dla wielu ludzi.
Ingmar Bergman
"

"Ojciec odszedł spokojnie i łagodnie" - taki komunikat przekazała mediom Eva Bergman po śmierci wielkiego reżysera na wyspie Farö, 30 lipca, w poniedziałek rano. Dzień później prasa podała, że Bergman zmarł w otoczeniu bliskich; zdążyła nawet pożegnać się z nim miłość z lat 60., Liv Ullmann, która doleciała na szwedzką wyspę prywatnym samolotem z Norwegii. Tysiące ludzi na całym świecie przesyłało sobie sms-y, że "wraz z tą śmiercią skończyła się epoka", a wieczorem zasiadło pewnie do oglądania ulubionych fragmentów jego filmów, luksusowo wydanych na DVD. I to wszystko w dodatku jako finał długiej starości, przeżywanej w ukochanym domu na wyspie, na pisaniu, oglądaniu filmów, słuchaniu muzyki, oszczędnie dawkowanych kontaktach z przyjaciółmi... Doprawdy, śmierć patriarchy. Trudno sobie wyobrazić bardziej przykładne (lepiej wyreżyserowane?) spełnienie losu.

...

8201

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]