Cegła poda się sama

Jesteśmy o krok bliżej świata, w którym ściany naszych domów, np. przerysowane hulajnogą dziecka, same się zagoją, a prastare zawołanie majstrów „się zaszpachluje!” odejdzie w niepamięć.
Czyta się kilka minut

Wil Srubar ze współpracownikami z University of Colorado w Boulder stworzyli materiał, który nazwali „franken- steinowskim”. Ożywiona materia powstała dzięki połączeniu zdolnych do fotosyntezy sinic z rodzaju Synechococcus z piaskiem i żelatyną, która posłużyła do utrzymania w mieszance wody i składników odżywczych. Mieszanka stała się podłożem dla bakterii, które w miarę rozrostu wytwarzały węglan wapnia, podobnie jak niektóre stworzenia morskie tworzą skorupy. Uzyskany po wysuszeniu materiał był mocny jak zaprawa cementowa.

W odpowiednich warunkach (m.in. przy wilgotności powyżej 50 proc.) materiał nie tylko się nie rozpadł, ale wręcz się reprodukował. Po przecięciu „żywej cegły” na pół i dodaniu piasku oraz żelatyny w ciągu sześciu godzin uzyskano dwie pełnowymiarowe cegły. Po dwóch kolejnych podziałach naukowcy uzyskali ich osiem.

Żyjące materiały budowlane mogą zrewolucjonizować nie tylko techniki budowy domów czy dróg, ale też przyczynić się do podboju kosmosu. Mieszanka mogłaby zostać użyta w budowie struktur na Marsie – transport materiałów budowlanych na Czerwoną Planetę byłby zbyt kosztowny. Ale budowlane sinice, po dodaniu piasku i żelatyny, urosłyby same.

„Żywe cegły” mogą też pomóc w walce ze zmianami klimatycznymi. Wytwarzanie cementu i betonu odpowiada dziś za emisję do atmosfery 6 proc. generowanego przez ludzi dwutlenku węgla. Samorosnące cegły nie tylko zredukowałyby tę emisję, ale także – dzięki fotosyntezie – same usuwałyby dwutlenek węgla z atmosfery.

Nie wiadomo, jak szybko odkrycie naukowców z Kolorado znajdzie się w powszechnym użyciu. Ale prace nad „żywymi”, samoleczącymi się materiałami, jak mikrobiologiczny asfalt, beton czy plastik, trwają już dziś w wielu laboratoriach. ©℗

ŹRÓDŁA: SCIENCEMAG.ORG / MATTER

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 4/2020