Opcja atomowa

Przed katastrofą klimatyczną mogą nas uchronić działania na globalną skalę metodami geoinżynierii. Nie są one jednak ani tanie, ani przyjemne, a ich skutki – nie zawsze przewidywalne.

Reklama

open eyes economic summit 2019

Opcja atomowa

Opcja atomowa

07.10.2019
Czyta się kilka minut
Przed katastrofą klimatyczną mogą nas uchronić działania na globalną skalę metodami geoinżynierii. Nie są one jednak ani tanie, ani przyjemne, a ich skutki – nie zawsze przewidywalne.
CARLOS COSTA / NURPHOTO / AFP / EAST NEWS
Z

Zmiany klimatyczne są już nieodwracalne”. Współprzewodnicząca Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu ONZ, Valérie ­Masson-Delmotte nie pozostawiała złudzeń podczas prezentacji ostatniego raportu grupy. „Oceany wchłonęły już tak wiele energii cieplnej, że nie ma powrotu”.

Raport, opublikowany 25 września, dotyczył stanu i przyszłości ziemskich oceanów i lodu. Niewesołej, bo jeśli nic się nie zmieni, do końca stulecia poziom mórz podniesie się o 110 cm, stopnieje 70 proc. „wiecznej zmarzliny”, a ekstremalne huragany i powodzie, które jeszcze niedawno uderzały raz na 100 lat, będą już za 30 lat wydarzeniem corocznym. Długa lista przewidywanych przez raport katastrof, pętli wzmacniających i punktów bez powrotu to ponura lektura. W atmosferze jest już tak wiele gazów cieplarnianych, że nawet gdybyśmy jutro ścięli nasze emisje CO2 do zera, temperatury rosłyby jeszcze przez około...

17388

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Prawda o geoinżynierii jest taka, że są to albo marzenia ściętej głowy, albo pomysły tyleż atrakcyjne co nierealne w skali i czasie potrzebnym w kontekście postępujących procesów zmiany klimatu, albo pomysły groźne dla planetarnego ekosystemu i naszej cywilizacji w stopniu nie mniejszym, niż sama zmiana klimatu, lub w stopniu dziś niemożliwym do oszacowania. No, i przede wszystkim, należy zacząć od podstawowego założenia wszelkiej rozmowy o wykorzystaniu którejkolwiek z proponowanych metod walki z klimatyczną katastrofą: tym założeniem jest jak najszybsze wyzerowanie ("zero netto") emisji gazów cieplarnianych. Mówienie bowiem o geoinżynierii jako środku na opóźnienie dekarbonizacji, to mówienie o zbrodni przeciwko środowisku naturalnemu Ziemi. Nawet ów najlepszy z możliwych środków, czyli wielkie zalesianie, zawiera w sobie stwierdzenie nieadekwatności tego środka: posadzone lasy osiągną swoją docelową wydolność za ok. 100 lat. To o wiele za późno; do tego czasu nastąpią zmiany w ekosystemie naszej planety tak wielkie (i nieodwracalne), że i ten środek straci swą magiczną moc cudotwórcy. Wskazuje to jednak inną stronę medalu: o wiele ważniejszym na dziś od zalesiania wydaje się całkowity zakaz wszelkiego wylesiania, zwłaszcza wycinania lasów w najwyższym stopniu naturalnych, pełnych starodrzewia. To one odgrywają najważniejszą rolę - tu i teraz. Zwłaszcza, że oceany - potężne zasysacze dwutlenku węgla - już ledwo dyszą, a trudne do oszacowania w skutkach procesy już zostały w nich uruchomione...

Z tymi lasami to duży optymizm. Choćby dlatego, że ponowne zalesienie pozwoli na pozbycie się tego CO2, które wyemitowaliśmy przy wylesianiu. Autorowi i innym zainteresowanym polecam w tym temacie portal naukaoklimacie.pl Np. o geoinżynierii: https://naukaoklimacie.pl/aktualnosci/geoinzynieria-czyli-jak-naprawic-klimat-czesc-pierwsza-229

Tak, naukaoklimacie.pl, podobnie (a może - zwłaszcza) wersja książkowa "Nauka o klimacie", to znakomite dzieło ludzi kompetentnych. Bez znajomości przynajmniej tej wiedzy w nich zawartej, żaden polski polityk czy publicysta nie powinien się wypowiadać na temat zmiany klimatu, jej skali, charakteru i konsekwencji. Ale od polityków należy oczekiwać, a właściwe żądać zapoznawania się z kolejnymi raportami międzynarodowych grup naukowców, zwłaszcza tych ONZ-owskich, jak raporty IPCC, czy tegoroczny raport "Global Deal for Nature", które przecież są pisane przede wszystkim do użytku rządzących tym światem, do nich - polityków i elit polityczno-gospodarczych. Niestety, tak się nie dzieje...

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]