Reklama

Byle mniej

29.04.2008
Czyta się kilka minut
Smutno. Wydarzenie jest ściśle lokalne, ale symboliczne. W Krakowie przy ulicy Wiślnej nie ma już księgarni, która istniała tam od dziesiątków lat. Zachodziło się do niej, idąc do redakcji albo z niej wracając, rzucanie okiem na wystawę było koniecznością.
I

Ileż upominków gwiazdkowych i imieninowych wynosiło się stamtąd co roku. No i koniec: widocznie teraz jest zbędna. Razem z tysiącami książek, o których nie wiadomo, gdzie teraz się podzieją i komu jeszcze przydadzą. Zatem aż tak namacalną prawdą jest, że przestajemy kupować książki, bo przestajemy czytać?

Oto z dnia na dzień wybucha awantura natychmiast rozdęta przez media do rozmiarów dramatu: w niektórych gimnazjach (nie sposób dowiedzieć się ilu w skali całego kraju) trzecioklasiści nie byli w stanie odpowiedzieć na jeden z punktów testu mierzącego ich predyspozycje do liceum, bo punkt ten zlecał napisanie charakterystyki któregoś z bohaterów książek, które są w kanonie lektur, ale nie były jeszcze omówione na lekcji (rok szkolny wszak trwa)! Że można było lekturę przeczytać, zanim przeżuto ją w szkole, w ogóle, zdaje się, nikomu do głowy nawet nie...

3764

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]