Bunt w najkrótszą noc

To wiadomość tygodnia na Dalekiej Północy: w Iqaluit, stolicy arktycznego terytorium Nunavut (Kanada), zbuntowali się aresztanci.
Czyta się kilka minut
 / TWITTER
/ TWITTER

W najkrótszą noc w roku 26 osadzonych zabarykadowało się w służących za zakład karny konternerach (na zdjęciu). Lokalny dziennik „Nunatsiaq News” informował o zniszczeniach (kilka plastykowych foteli, które wyrzucili przez okna), cytując przy okazji wątpliwości czytelników („co to za więzienie, z którego można wyrzucać meble na zewnątrz?”). Ponieważ w Nunavut ludzi jest w ogóle mało (ok. 7 tys.), niewielu jest też strażników. Obecni na miejscu uznali, że najlepiej w ogóle nie interweniować i poczekać, aż osadzonym – tu cytat z jednego z nich – „opadnie adrenalina”.

Adrenalina rzeczywiście opadła, nikt nie odniósł ran, ale wnętrza kontenerów nie nadają się już na więzienie – na czas remontu aresztanci mają zostać przetransportowani samolotami do cel na południu Kanady. I właśnie ta wiadomość najbardziej poruszyła czytelników „Nunatsiaq News”. Niektórzy uznali, że więźniom chodziło właśnie o to, aby przenieść ich do bardziej komfortowych aresztów na południu; inni wytypowali już w pobliżu Iqaluit niewielką wyspę i proponują stworzenie tam campingu karnego, do którego latem można by zsyłać zatrzymanych przez policję. Wszystko to brzmi lekko i zabawnie, ale w tle jest większy problem: odizolowane miejscowości na Dalekiej Północy, gdzie w najbliższych latach aktywność człowieka wzrośnie (rozwijają się tu transport morski i przemysł wydobywczy), mają coraz większy kłopot z infrastrukturą. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 27/2018