Reklama

Bratanki

Bratanki

10.12.2018
Czyta się kilka minut
Dzielą ich pokolenia, narodowość oraz środowisko, w którym obracają się na co dzień. A przecież na płycie „Kreatura” węgierski pianista Szábolcs Esztényi oraz perkusista Hubert Zemler rozumieją się bez słów, a nawet – bez nut.
Szábolcs Esztényi PETER ENDIG / DPA / PAP // FILIP ANTCZAK
U

Ulubionym przedmiotem perkusisty Huberta Zemlera w liceum muzycznym były zajęcia z muzyki współczesnej. Ta godzina w tygodniu, kiedy profesor Witold Kurdwanowski prezentował uczniom najważniejsze utwory z ostatnich dekad. Pewnego dnia nauczyciel sięgnął po „Dwie etiudy na fortepian” Pawła Szymańskiego.

– Instrument brzmiał, jakby włączono efekt opóźnienia, harmonia natomiast była barokowa – wspomina Zemler. – Przypominało to muzykę elektroniczną, ale ktoś grał to wszystko na żywo. Oniemiałem, kiedy to usłyszałem. Myślałem, jaki to musi być znakomity wykonawca. Zacząłem szukać: kto to jest? Kto potrafi tak grać? I nie tylko się tego dowiedziałem, ale teraz po latach nagraliśmy razem płytę. Wirtuozem wykonującym premierowo dzieła Szymańskiego był profesor Szábolcs Esztényi – wybitny pianista, pedagog i improwizator. A także kompozytor i autor prawykonań co najmniej kilku...

13203

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]