Reklama

Braki

Braki

02.03.2020
Czyta się kilka minut
Sześćdziesiąt pięć. A może siedemdziesiąt.
ADRIANO BARIOLI / ADOBE STOCK
R

Różne są granice wieku, które z szumu rozmaitych, nie zawsze zgodnych ze sobą informacji można wydobyć jako tę bezpieczną barierę, poniżej której licho się człowieka nie ima. To najnowsze licho, o nazwie jak szyfr, kryptonim, kojarzącej się raczej z techniczną zagwozdką, a nie huśtawką życia i śmierci. No ale już dawno medycyna przestała mówić do nas językiem może tępym i nieścisłym, ale jednak ludzkim – puls, krew, ropa, mdłości, obrzęk, gorączka, zgaga, zgorzel, zgon.

Władze Lombardii poprosiły właśnie osoby powyżej 65. roku życia, żeby zechciały nie ruszać się z domu przez dwa tygodnie. Z komunikatu jasno przebijał sens: oszczędźcie nam kłopotu, który wyniknie, jeśli złapiecie bakcyla i trzeba będzie was zapakować do szpitala. Miejmy przy tym w pamięci, że Lombardia to region, który pod względem stopy życiowej i zaawansowania gospodarki spokojnie może konkurować z Holandią...

6212

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Zapisujemy: Jeśli wymiecie ze sklepów makarony, kupujemy: - Comte - Ementaler - Gorgonzolę - Taleggio - Fontinę - Wybłagujemy z magazynu ostatnią paczkę gładkich rurek (pal licho jeśli pokruszone) jeszcze tylko: masło, mleko, mąka i sól i ... żyjemy!

Pana Redaktora,razem z mężem od dłuższego czasu pieczemy chleb na zakwasie. Tak się do niego przyzwyczailiśmy, że w żadnym razie nie chce nam się wracać do francuskich bagietek. Są zatem jeszcze ludzie, którzy potrafią piec chleb na zakwasie, w dodatku nawet dość młodzi:)

taka sama modowa nowinka jak każda inna, hasło marketingowe podobne do już oklepanej 'szynki babuni" itepe - więc wszystkim tu bywającym polecam p ó ł b a g i e t k i z biedronki, 1,19 zł/szt, z mrożonek na miejscu wypiekane, kiedy całkiem świeże albo nawet jeszcze ciepłe smakują niebiańsko, to wypisz wymaluj PRL-owska bułka z piekarni u Meisnera na Ustrońskiej w Skoczowie z dawnych lat, są i d e a l n e na solówkę, bez dosłownie niczego, chrupiąca skórka, wciąga aż do przedawkowania ich przypominający beztroskę dzieciństwa smak i aromat, dosłownie rozpływają się w ustach w potokach śliny... wieczorem niezastąpione pod 'śledzie po gryficku' firmy 'kapitan navi', też z biedronki [ale można je także np. w aldi kupić], na drugi a nawet trzeci dzień wciąż w porządku, do dowolnych kanapeczek w cieńsze plastry krojone, a po wyschnięciu idealne na grzałki albo tartą bułkę... [p.s. te 'śledzie po gryficku' to moje odkrycie z niedawnej biedronkowej promocji - doskonałej jakości matiasy przyrządzone, jak ja to nazywam, po szwedzku, z lekką cynamonową nutą - wyborne!...]

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]