BookGame w Krakowie: od Mickiewicza do Lovecrafta

Targi BookGame pokazały, jak silnie przenikają się światy gier i literatury – i jak wielowymiarowe jest to zjawisko.
Czyta się kilka minut
BookGame w Krakowie / Jacek Taran

Konrado-Gustaw jest odważny i może się przemieniać w upiora, ale – nieszczęśliwie zakochany – zarobi na nasze konto kilka Punktów Obłędu. Lepiej już grać Guślarką posiadającą „wysoki skill w ziołolecznictwie” oraz „szacun na wsi”, choć – jeśli wcielisz się w tę postać – licz się z częstymi odwiedzinami zmarłych.
Ten krótki opis inspirowany Mickiewiczem to nie powtórka z lektur maturalnych, a skrócona charakterystyka dwóch postaci z gamebooka „Dziady część V” – w grę można było zagrać razem z jej autorem, Mikołajem Kołyszką, podczas największej planszówkowej imprezy w Krakowie.
Utworzony w hali EXPO Pokój Gier miał powierzchnię 4 tys. metrów kwadratowych i mieścił jednocześnie 1200 graczy, którzy – korzystając z bezpłatnej wypożyczalni – mogli dowolnie testować wybrane tytuły. I tak, przy stoliku z grą „Zew Cthulhu” można było spotkać miłośnika twórczości Lovecrafta, laureata Nike, Radka Raka. Zaraz obok ze swoimi lękami mierzyli się bohaterowie „Diuny” i „Wiedźmina”.
 


CZYTAJ TAKŻE: W cyfrowym świecie gry planszowe nie tracą na popularności. Są wciąż najlepszym sposobem na przetrwanie wakacyjnej niepogody. Jak powstają i kim są ich autorzy? >>>>
 


Strefa ponad stu wydawców poza planszówkami oferowała powieści i komiksy paragrafowe, czyli takie książki, w których sami konstruujemy historię w oparciu o podejmowane decyzje, dzięki czemu każdą opowieść można przeżywać losowo, na wiele sposobów. Zresztą światy przedstawione w sposób coraz bardziej złożony odradzają się w nowych gatunkach, choćby w postaci tzw. escape booków, czyli książek, które wymagają od nas wcielenia się np. w Sherlocka Holmesa i samodzielnego rozwiązywania zagadek. Inaczej nigdy nie poznamy zakończenia.
BookGame jasno pokazuje, jak silnie przenikają się dziś światy gier i literatury – i jak wielowymiarowe jest to zjawisko. Projektowane na podstawie książek gry nie tylko pozwalają odłączyć się od głównej linii fabularnej i zaszyć w świecie przedstawionym albo zadzierzgnąć relacje z postaciami drugo- czy trzecioplanowymi. Dają także – co można było odczuć przy stolikach targowych – niezastąpione poczucie wspólnoty wyobraźni.
 

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 21/2023