Reklama

Bohater na manowcach

02.07.2012
Czyta się kilka minut
W seminarium panowało przekonanie, że kleryk jest jak saper: myli się tylko raz. Wysiłek wielu z nas polegał na tym, by pokazać przełożonym, że jest się idealnym, aby uniknąć usunięcia. To rodziło problemy.
fot. Lech Gawuc / Reporter
W

W czerwcu tego roku minęło 10 lat od moich święceń kapłańskich. Patrząc obiektywnie, nie jest to okres wystarczająco długi, by robić wielkie podsumowania, globalne bilanse czy kategoryczne rozliczenia. Subiektywnie rzecz ujmując, zbyt mało stało się w moim dotychczasowym kapłańskim życiu, bym mógł nazwać siebie księdzem doświadczonym. Nie przeżyłem poważnych kryzysów, załamań i zwątpień, nie wycierpiałem też krzywd od biskupów, proboszczów czy wiernych świeckich, więc mogę uczciwie powiedzieć, że było i jest mi w kapłaństwie dobrze. Gdy otrzymałem propozycję napisania tekstu w ramach cyklu: „Najtrudniejszy zawód świata”, który – w zamierzeniu pomysłodawców – ma poszukiwać przyczyn trudności w życiu duchownych i prób ich rozwiązywania, nie wiedziałem, jaki postawić sobie problem, by zmierzyć się z nim wiarygodnie i choć trochę kompetentnie. Ostatecznie zdecydowałem się na pytanie: do...

8201

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp roczny
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]