Reklama

Biskupi chyba winni, chociaż nie wiadomo czego

Biskupi chyba winni, chociaż nie wiadomo czego

29.03.2021
Czyta się kilka minut
Ukazały się dzisiaj dwa komunikaty Nuncjatury Apostolskiej w Polsce dotyczące biskupów Sławoja Leszka Głódzia i Edwarda Janiaka.
Abp Sławoj Leszek Głódź, Jasna Góra, marzec 2018 r. / Fot. Karol Porwich/EastNews
W

W obu komunikatach czytamy, że na podstawie formalnych zgłoszeń Stolica Apostolska „przeprowadziła postępowanie dotyczące sygnalizowanych zaniedbań [odpowiednio – abp. Sławoja Leszka Głódzia i bp. Janiaka] w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych wobec osób małoletnich oraz innych kwestii związanych z zarządzaniem archidiecezją/diecezją”. Zostaliśmy poinformowani, że „w wyniku zakończonego dochodzenia Stolica Apostolska podjęła w stosunku do danego biskupa następujące decyzje”. 

Decyzje te są analogiczne i obejmują: 1. Nakaz zamieszkania poza swoją byłą diecezją. 2. Zakaz uczestniczenia w jakichkolwiek publicznych celebracjach religijnych lub spotkaniach świeckich na terenie tej diecezji. 3. Nakaz wpłaty z osobistych funduszy odpowiedniej sumy na rzecz Fundacji św. Józefa, z przeznaczeniem na działalność prewencyjną i pomoc ofiarom nadużyć.


Biskup Edward Janiak, marzec 2018 r. / Fot. Maciej Konieczny/REPOTER

Z jednej strony ktoś może powiedzieć, że należy się cieszyć, iż postępowanie wobec dwóch biskupów oskarżanych o poważne nadużycia się zakończyło i że opinia publiczna została o tym poinformowana.

Z drugiej strony, komunikaty Nuncjatury są kompromitujące. Nie stwierdzają jasno, czy oskarżani biskupi zostali uznani za winnych. Nie podano do wiadomości, jakie winy im udowodniono, a także jaką sumę mają wpłacić na działalność Fundacji św. Józefa. A tylko w oparciu o takie informacje można by wyrobić sobie opinię, czy sama decyzja Kongregacji jest sprawiedliwa (np. wiadomo byłoby, że udowodniono ciężkie winy, a biskupi muszą wpłacać na Fundację większość swojego „emerytalnego” dochodu, albo – że udowodniono im tylko drobne zaniedbania i mają wpłacić po – dajmy na to – 1000 zł). 

A tak, wcale nie dziwi, że ludzie odbierają to wszystko jako kpinę ze sprawiedliwości i próbę takiego sformułowania przekazu, by tak naprawdę nic nie powiedzieć.


POLECAMY

PO STRONIE OFIAR | O wykorzystywaniu seksualnym nieletnich, o zmowie milczenia i innych grzechach polskiego Kościoła piszemy konsekwentnie od lat. Wybór najważniejszych tekstów „TP” z ostatniego dwudziestolecia na temat, który wstrząsa dziś Polską, w bezpłatnym i aktualizowanym internetowym wydaniu specjalnym. Czytaj na: TygodnikPowszechny.pl/postronieofiar


ogłoszenie społeczne

Ten materiał jest bezpłatny, bo Fundacja Tygodnika Powszechnego troszczy się o promowanie czytelnictwa i niezależnych mediów. Wspierając ją, pomagasz zapewnić "Tygodnikowi" suwerenność, warunek rzetelnego i niezależnego dziennikarstwa. Przekaż swój datek:

Autor artykułu

Teolog i filozof, publicysta, bloger, redaktor działu „Wiara”. Doktor habilitowany, adiunkt w Katedrze Filozofii Boga i Religii w Akademii Ignatianum w Krakowie. Członek Krakowskiej Grupy...

Dodaj komentarz

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

Wydaje mi się, że jest całkowicie nieuzasadnione oczekiwanie od instytucji kościelnych jakichkolwiek radykalnych posunięć. Wszak to bracia w kapłaństwie i choćby nie wiadomo jak się między sobą żarli, na zewnątrz wszystko musi wyglądać pięknie. Taka tam jest tradycja i nic tego nie zmieni. Z małżonką po dłuższym czasie w niedziele odwiedziliśmy pobliskie sanktuarium. Byliśmy tam częstymi gośćmi, bo na zewnątrz było dobre nagłośnienie i sporo ławek. Proboszcza mocno irytowało, że ludzie na dworze przebywają podczas mszy i ławki pod koniec lata zniknęły, razem z nagłośnieniem zewnętrznym. Staruszek niestety zachorował jesienią i wylądował w poważnym stanie w szpitalu. Znak z niebios powiedziałby ktoś złośliwy, ale choroba nie wybiera, a jeśli ktoś twierdzi, że czegokolwiek nas uczy, to jest zwyczajnie naiwny. Nagłośnienie ani ławki nie wróciły na swoje miejsce. w świątyni nie przybyło wiernych, ale ograniczeniami nikt się nie przejmuje dalej. Wszystko po staremu tylko po proboszczu widać, że wirus mocno go przećwiczył. Nie rozumiem po co go trzymać na stanowisku skoro emerytura dawno mu się należy. Przyjaciele z boiska krzywdy zrobić nie pozwolą i tak to się będzie kulało, a młodego zrobią proboszczem gdy też będzie starym piernikiem.

Czy z oskarżeniami o poważne nadużycia nie należało pójść do prokuratury?

to pewnie się zapłakali. Ze śmiechu.

Nareszcie dowiedziałem się kto atakuje Kościół i kto z Janiaka uczynił męczennika. Watykan, Papież panie. Ciekawe czy guru z Torunia też tego się domyśli, oczywiście wyjaśniając swoim wiernym. Nie musi podawać przyczyn, nie ma ich w komunikacie nuncjusza.

To Obajtek może będzie miał szansę na pałac z danielami... Co myślicie? Po biskupie nie powinien pogardzić ;)

i na przeczekanie

Pyszne tereny łowieckie w innych diecezjach z pewnością się znajdą. Btw: ile eminencje mają czasu na przeprowadzkę?

Istotny przekaz dnia dla fanów TP. Watykan się skompromitował swoim wyrokiem i jego oświadczeniem. Należy obawiać się Argentyńczyków, nawet gdy przynoszą wyroki;). Wczoraj TP była zadowolona z wyroku na kardynała Gulbinowicza. Tamten wyrok, jak ten co teraz, też nie wyjaśniał, co udowodniono, jaka dokładnie jest wina, a kary udzielono podobnej. Ale dzisiaj przekaz Tygodnika jest inny. TP zmienną jest.

Kolega pokusi się o recenzję, dobra to zmiana czy nie. Wiem, wiem, dobrej zmianie nic nie dorówna, kupiliśta markowe kompasy od Chińczyka za 60 centa od sztuki, które mniej więcej pokazują kierunek, więc się dobrze orientujeta.

Jak Kissinger zapytał Mao Zedonga, jak ocenia skutki rewolucji francuskiej, ten odpowiedział, że za wcześnie na takie oceny, che..che...

"Kompromitujace"... jakbym czytał komentarz na FB. To jest spory krok naprzód. Dowiadujemy się nie tylko o karze (bez znaczenia jaka), i o winie, która choć nie opisana - w wyobraźni wielu może rozrosnąć się do sporych rozmiarów. Jednak ponad wszystko otrzymujemy czytelny komunikat o nieuchronnej egzekucji i kary. Obaj biskupi pozostaną z tymi karami do końca swoich dni i jest to kara, która stała sie symboliczną karą - portfolio naszych czasów dla całej katolickiej hierarchi w Polsce wraz z prymasem - która od lat tuszuje te sprawy, lub też spowolnia ich wyjaśnienie jak również jest karą dla pseudokomisji sejmowej, która za ogromne pieniądze "bada" od miesięcy takie zdarzenia i do żadnych wniosków dojść nie może - bo jej się to zwyczajnie nie opłaca. TP to nie FB, oczekujemy wyważonych głosów.

Czym to się różni od przenoszenia tych księży pedofilów od parafii do parafii? Odkąd grzech zależy od terytorium i dlaczego pokuta w postaci zakazu występowania publicznego ograniczana jest do konkretnej diecezji? Przecież w innych diecezjach te osoby są również rozpoznawalne i tam obowiązują takie same prawa. Czegoś tu nie rozumiem.

kruk krukowi oka nie wykole - nawet kiedy oba na różowo farbowane

Głódź to nie był świetnie zakamuflowany, pierwszorzędny aktor, z daleka emanował pychą i chamstwem - jak mocno konsekrowana pajęczyna oplotła Polskę świadczy także lista odznaczeń, honorów i zaszczytów jakimi obdarowywali go wszyscy po kolei Polską rządzący i nie tylko - wstyd i hańba dla każdego z nich

Kruk krukowi .... łba nie urwie...
Zaloguj się albo zarejestruj aby dodać komentarz

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]