Birma: głodni i wściekli

Czyta się kilka minut
Jesienią władze uwolniły tysiące demonstrantów, którzy po puczu trafili do aresztów. Rangun, październik 2021 r. / STR / AFP / EAST NEWS
Jesienią władze uwolniły tysiące demonstrantów, którzy po puczu trafili do aresztów. Rangun, październik 2021 r. / STR / AFP / EAST NEWS

Bilans: 1463 zabitych, choć są także szacunki, które liczbę śmiertelnych ofiar szacują na blisko 11 tysięcy. Ponad 3 tysiące aresztowanych i 350 tysięcy osób zmuszonych do zmiany miejsca zamieszkania. Wreszcie – ponad 1,6 mln nowych bezrobotnych oraz odczuwalny spadek jakości życia milionów mieszkańców Birmy.

Tak w liczbach wygląda bilans pierwszego roku rządów armii, która 1 lutego 2021 r. obaliła demokratyczny rząd Narodowej Ligi na rzecz Demokracji, a jej liderkę Aung San Suu Kyi najpierw zamknęła w areszcie domowym, aby w końcu, po dwóch kuriozalnych procesach, skazać ją dwukrotnie na cztery lata więzienia m.in. za posiadanie nielegalnie sprowadzonych krótkofalówek.

Bank Światowy podaje, że pandemia i przewrót wojskowy zmniejszyły PKB Birmy o niemal 30 procent. Międzynarodowa Organizacja Pracy liczbę mieszkańców kraju żyjących w ubóstwie oszacowała na koniec 2021 r. na ok. 25 mln, czyli blisko połowę populacji. Z tego grona co najmniej 14,4 mln wymaga już natychmiastowej pomocy humanitarnej.

Pomimo – częściowo udanych – starań armii, by zapewnić jej władzy światowe uznanie, przewrót przeciął wiele korzeni łączących birmańską gospodarkę z resztą świata. Najmocniej ucierpiała i tak dotknięta już przez pandemię branża turystyczna, ale znaczny spadek zamówień odczuły także fabryki odzieżowe. Zachodnie marki wycofują zlecenia w obawie przed przestojami, które birmańskim zakładom zdarzają się coraz częściej z braku prądu. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Najniższa cena przed promocją 29,90 zł

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

Ilustracja na okładce: Przemysław Gawlas & Michał Kęskiewicz dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 7/2022