Reklama

Ładowanie...

Bez reguł

07.10.2008
Czyta się kilka minut
Nie sposób ocenić, czy w procesie Wojciecha Jaruzelskiego zapadnie jakikolwiek wyrok. Ale ważne, że do niego doszło: wymiar sprawiedliwości odważył się w końcu dokonać prawnej oceny wydarzenia, o którego sens w przyszłości spierać się będą głównie historycy.
P

Przemawiając przed warszawskim sądem, gen. Wojciech Jaruzelski po raz kolejny odegrał rolę, w której możemy go oglądać od lat. Rolę starego schorowanego generała, który musiał wprowadzić stan wojenny, by uniknąć radzieckiej interwencji, ale gdy tylko warunki na to pozwoliły, wspaniałomyślnie darował Polakom wolność. W przeciwieństwie do swoich wielu zwolenników, Jaruzelski dał do zrozumienia, że nie uważa PRL za krainę powszechnej szczęśliwości i przyznał, że zdarzały się w tej epoce rzeczy złe. Mało tego: wyraził nawet z tego powodu ubolewanie i po raz kolejny przeprosił.

Problem w tym, że stworzony przez niego w III RP obraz własnej biografii - szczerego patrioty i żołnierza frontowego, który wprawdzie nie chciał, ale musiał zostać przywódcą PRL, a dziś pada za to ofiarą niezasłużonej nagonki i politycznych procesów - nie wytrzymuje konfrontacji z ...

17049

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Masz już konto? Zaloguj się

Dostęp trzymiesięczny
69,90 zł

Przez 92 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. 

Dostęp roczny + bilety w prezencie
199,90 zł

298,80 zł 99 zł taniej 
365 dni nieograniczonego dostępu do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum. Teraz do dostępu prezent: 2 bilety kinowe na film „Johnny”!

Dostęp miesięczny
24,90 zł

Przez 31 dni będziesz mieć dostęp do wszystkich treści - każdej środy do bieżącego wydania oraz do stale powiększającego się archiwum.

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]