Chaos spowodowany zabójstwem prezydenta Jovenela Moïse’a w lipcu br. pogłębia się za sprawą strajku generalnego, który sparaliżował wyspę. Mieszkańcy protestują przeciw przemocy gangów i gigantycznym podwyżkom cen paliwa – w ciągu kilku dni galon benzyny zdrożał z 2 do 25 dolarów. Stoi komunikacja, transport i urzędy publiczne. Większość mieszkańców nie opuszcza domów, a w razie konieczności porusza się pieszo. Kryzys paliwowy uderzył też w szpitale: zwykle czerpią one prąd z generatorów, do których teraz nie ma paliwa. „Setki kobiet i dzieci są zagrożone śmiercią, jeśli nie uda się rozwiązać kryzysu” – ostrzega UNICEF i wzywa rząd do podjęcia działań w celu przywrócenia bezpieczeństwa. Na zdjęciu: Haitanki idą na targ w mieście Fermate, 26 października 2021 r. ©(P)
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















