Reklama

Bałkańskie podróże do Hagi: skrucha czy rozsądek?

20.03.2005
Czyta się kilka minut
Trybunał Haski ds. zbrodni wojennych w byłej Jugosławii - który wydawał się grzęznąć w pajęczynie wykrętnych tłumaczeń i przeszkód formalnych nie mniej niż proces w sprawie FOZZ w Polsce - w ostatnich dniach znów trafił na czołówki gazet.
S

Stało się tak za sprawą decyzji oskarżonego przez Trybunał premiera Kosowa, Ramusha Hajradinaja, by dobrowolnie udać się do Hagi, a także w obliczu grożącej Chorwacji perspektywy niepodjęcia z nią rozmów o członkostwie w UE, jeśli do 17 marca nie wyda Hadze generała Ante Gotoviny, także oskarżonego przez Trybunał. Ale w dziedzinie zaprowadzania sprawiedliwości dzieje się na Bałkanach znacznie więcej: przed dwoma tygodniami do Hagi trafił jeden z dowódców armii bośniackiej w latach 1993-96, Rasim Delić, a w minionym tygodniu w Bośni uruchomiono przy Sądzie Najwyższym Izbę ds. Zbrodni Wojennych, która może stać się pierwszą “ekspozyturą Hagi" na Bałkanach. Także z nieugiętej dotąd Serbii pojechało w ostatnich miesiącach do Holandii aż pięciu generałów...

Publicystę kusi, by odpowiedzialność Hajradinaja przeciwstawić egoizmowi generałów Gotoviny czy Mladicia (...

2696

DZIĘKUJEMY, ŻE NAS CZYTASZ!

Żeby móc dostarczać Ci więcej tekstów najwyższej dziennikarskiej próby, prosimy Cię o wykupienie dostępu. Wykup i ciesz się nieograniczonym zasobem artykułów „Tygodnika”!

Tak, chcę
czytać więcej »

Masz już konto? Zaloguj się

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]