Najstarszy moduł Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS), rosyjska Zaria, zaczyna pękać.
Budowa ISS zaczęła się w 1998 r. właśnie od wystrzelenia Zarii. Stację odwiedziło 241 osób z 19 krajów. Ma na koncie ok. 3000 eksperymentów. Astronauci zajmowali się tu fizyką podstawową, medycyną, hodowlą kryształów i sałaty, doglądali pająków i kałamarnic. To na ISS Chris Hadfield nagrał pierwszą płytę z muzyką wykonaną w kosmosie.
Pierwotnie stacja miała działać przez 15 lat. NASA chciała po 2024 r. przekazać jej stery w ręce prywatnych firm. Rosja twierdzi jednak, że przez zmęczenie materiału po 2030 r. nie będzie czego przekazywać, i rozważa budowę nowego obiektu.
Pęknięcia to najnowszy z serii problemów. W lipcu nowy moduł Nauka już po zacumowaniu odpalił silniki, obracając stację. W rosyjskim segmencie były też problemy z wyciekami powietrza i działaniem toalety.
Utrzymanie starzejącej się ISS kosztuje 3-4 mld dol. rocznie, a będzie tylko droższe. Tyle że dla nauki jest bezcenna, a Zachód jeszcze nie zaczął planować następcy. ©
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.




















