Z plagą szarańczy walczą Kenia i Somalia.
/ BEN CURTIS / AP / EAST NEWS
Setki milionów owadów, z których każdy codziennie potrafi przelecieć 150 km i zjeść tyle traw, ile sam waży, niszczą uprawy zbóż i mogą wywołać klęskę głodu. W Somalii działalność grup zbrojnych uniemożliwia rozpylanie środków owadobójczych z powietrza. Coraz liczniejsze roje szarańczy docierają już do Ugandy i Sudanu Południowego. Na zdjęciu: wieś Katitika, południowa Kenia, 24 stycznia 2020 r. ©(P)
Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów
„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.



















