Adopcje dla par jednopłciowych: przed nami debata

Czyta się kilka minut

Szanując prawa osób o odmiennej orientacji (...) należy zawsze pamiętać o nadrzędnej wartości, jaką w każdym społeczeństwie powinno być dobro dziecka. Dlatego Ministerstwo Sprawiedliwości (...) przygotowało projekt ustawy, która chroni dzieci przed adopcją przez pary homoseksualne” – zapowiedział resort Zbigniewa Ziobry. Ale dobro dziecka – tak jak je rozumie szef Solidarnej Polski – nie ma tu znaczenia: pary jednopłciowe nie posiadają w Polsce prawa do adopcji. Ten projekt to kolejna wrzutka ministra na użytek wewnętrzny (szachowanie współkoalicjanta) i „demonstracja suwerenności” – odpowiedź na rezolucję Parlamentu Europejskiego o strefie wolności LGBT+.

Zapowiedź szefa SP może przyspieszyć debatę, która się w Polsce nigdy nie odbyła. Debatę, w której padną – odwołujące się właśnie do dobra dziecka – pytania o naukowe argumenty przeciw adopcji przez pary jedno­płciowe. I niewygodne dla prawicy pytania o polskie realia: dużo dzieci, głównie chorych i niepełnosprawnych, czeka dziś na rodziny – rząd Ziobry nie zrobił wiele dla ich dobra (drastyczne ograniczenie adopcji zagranicznych zwiększyło liczbę tych dzieci).

Zmienia się polski model rodziny, zmieniają się poglądy. A ludzie wychowujący już – bez zgody ministra Ziobry – dzieci w ramach związków jednopłciowych (np. matka po rozwodzie, wraz z partnerką) coraz częściej wychodzą z ukrycia. Wkrótce z ukrycia w sferze tabu może też wyjść temat adopcji. ©℗

Cały artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

„Tygodnik Powszechny” – jedyny polski tygodnik społeczno-kulturalny.
30 tys. Czytelniczek i Czytelników. Najlepsze Autorki i najlepsi Autorzy.
Wspólnota, która myśli samodzielnie.

Najlepsza oferta

Czytaj 1 miesiąc za 1 złotówkę dzięki promocji z

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po miesiącu promocyjnym. Rezygnujesz, kiedy chcesz

Wypróbuj TP Online: 7 dni za darmo

  • Nieograniczony dostęp do treści w serwisie i wersji audio artykułów
  • Tematyczne newslettery i dodatkowe publikacje tylko dla subskrybentów
  • 29 zł miesięcznie po zakończeniu okresu próbnego
  • Wymagane podpięcie karty. Rezygnujesz, kiedy chcesz

TP Online: Dostęp roczny online

ilustracja na okładce: Nikodem Pręgowski dla „TP”

Artykuł pochodzi z numeru Nr 12/2021