Reklama

35 lat później

35 lat później

26.04.2021
Czyta się kilka minut
Historia elektrowni atomowych to prawdziwa magistra vitae. Nie mówiąc o nieustannym doskonaleniu technik, niesie wiele banalnych, lecz wartych przypominania nauk.
Ks. Adam Boniecki. Fot. Maciej Zienkiewicz dla „Tygodnika Powszechnego”
GRAŻYNA MAKARA
O

O Czarnobylu pisaliśmy w poprzednim numerze (Kamil Dworaczek „Płyn Lugola, ruska cola”), piszemy także w tym. Nie tylko dlatego, że była to największa katastrofa w historii energetyki jądrowej (jak katastrofa w Fukushimie, 11 marca 2011 r., siódmego, najwyższego stopnia w skali INES – InternationalNuclear Event Scale), ale dlatego, że Czarnobyl stał się wielką lekcją dla ludzkości. W piśmie „Kontakt” (10 lipca 2019) Ida Nowak pokazała analogię między katastrofą w Czarnobylu a współczesną sytuacją ekologiczną: „Analogie – powiada – są dużo bardziej rozłożyste, niż mogłoby się na pierwszy rzut oka wydawać”. Ta analogia jest użyteczna, bo „nadal nie mamy pomysłów na to, jak o nim [kryzysie klimatycznym] mówić”.

Po 35 latach czarnobylska lekcja została gruntownie rozpracowana. Wiemy, jak o niej mówić....

4383

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, trzymiesięczny lub roczny.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

a tu taki master(PIS) z opozycjami ujrzeliśmy. Po co szukać magistry vitae tak daleko, szanowny księże?

Budowa elektrowni jądrowych w Polsce jest ze wszech miar zasadna. Nie możemy naśladować tchórzliwych Niemców, którzy zrezygnowali z ekologicznej energetyki jądrowej na rzecz gazu od Putina, który po spaleniu generuje miliony ton dwutlenku węgla. Widziałem niedawno w Polsacie wypowiedź prominentnego polityka PO, który kategorycznie przeciwstawiał się budowaniu elektrowni jądrowych w Polsce. Niemcy gadają, że energetyka jądrowa jest be, to i Platforma mówi, że energetyka jądrowa jest be. Lojalność wobec Niemców wzięła górę nad rozumem. Ekologia mi podpowiada: głosuj na PIS.

rozsądny nikt, ale mamy w pamięci paru moronów co po dziś dzień zaklinają się, że węgla mamy na 200 lat i że to nasz największy skarb, i nigdy z niego nie zrezygnujemy itede - tak, to o nich mi chodzi, dziś Polska rządzą - na ćwierć etatu, bo resztę czasu poświęcają na wewnątrzmafijne porachunki przy użyciu haków i służb specjalnych, za nasze pieniądze nota bene

Rozliczanie polityków z ich niezbyt mądrych wypowiedzi sprzed lat to dla wielu pasjonujące zajecie. Ale po tym jak RPO Bodnar podważył prawo Niemców do sprzedawania gazet czyli wolnym dysponowaniem swoją własnością nic mnie już nie dziwi.

... przynajmniej nie będę musiał czytać takich komentarzy (jak pod artykułem):)

dopytam, jak w nieczytaniu przeszkadza prąd?

ojciec dyrektor stawia na ekologie: https://pl.wikipedia.org/wiki/Geotermia_Toru%C5%84

"ojciec dyrektor stawia na ekologie" Nie chce mi się pisać o geotermii, o zasmrodzonym powietrzu, stertach śmieci w lasach, palących się składach nielegalnie sprowadzonych odpadów. Przeczytałem dziś, że zakończono pierwszy etap przekopu Mierzei Wiślanej. znaczy jesteśmy na półmetku. Oczywiście koszty inwestycji grubo niedoszacowane, bursztynu z tego nie będzie, amortyzować się to ma ponoć 300 lat. Może doczekam jak wzorem elektrowni w Ostrołęce, będziemy to zasypywać. Ot i cała ekologia w wydaniu PiS. Tymczasem gdański szpital likwiduje odział położniczy i patologii ciąży. Nie ma zapotrzebowania na takie usługi. Pieniądze na modernizację systemów ogrzewania zabrano gminom i przekazano do WFOŚ by rządzili kasą pisowskie pociotki. Coś im sprawy nie idą, zresztą jak wszystko czego się dotykają. Czarny dymek z kominów zaiwania w najlepsze i pewnie nieszybko zniknie. Pisiorom intuicja podpowiada, że kierunek mamy słuszny i urządzą młodym ojczyznę jak należy. Z sukcesów ewidentnych, to największa śmiertelność w Europie, ex aequo z Rosją i Ukrainą. Być może słuszny to kierunek, wszak na cmentarze wyprowadza się głównie moje pokolenie, czyli żelazny elektorat naszej ukochanej władzy. Niemcy to idioci wiadomo, budują elektrownię na gaz, bo łatwo nią sterować i jest bardzo elastyczna. Zabezpieczają płynność zasilania dla źródeł energetyki odnawialnej, jak wiatraki i fotowoltaika. Naszym chytrusom co swój prąd chcą mieć za "darmo" dowali się podatkiem, bo już teraz energetyka ma z tym duży problem. Dokładnie jak w tych dowcipach z czasów komuny o Niemcu, Rusku i Polaku. Szkoda tylko, że u nas jesteśmy najcwańsi, bo reszta świata zgoła inne cechy nam przypisuje i śmieje się ile wlezie.

Ale budowa elektrowni jądrowych to wręcz obowiązek tego i następnych rządów. Przekonuje mnie też budowa Centralnego Portu Lotniczego. Po pandemii okaże się, że nasza baza portów lotniczych jest dalece niewystraczająca. I politycznie, to też świetna inwestycja. Obywatele Litwy, Łotwy i Estonii, w przyszłości, szybką koleją będą przyjeżdżali do naszego portu, a nie do Moskwy.

Wierzysz w to, że PIS wybuduje elektrownie jadrową i Centralny Port Lotniczy? Chodzi raczej o dobrze płatne posadki dla swoich, a jak dotąd najlepiej im idzie rozwalanie, a nie budowanie. No i dobrzy są w propagandzie. Ale ich prawdziwe hasło powinno brzmieć: "Co by tu jeszcze spieprzyć, Panowie? Co by tu jeszcze?" [W. Młynarski]

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]