Szanowny Użytkowniku,

25 maja 2018 roku zaczyna obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako „RODO”, „ORODO”, „GDPR” lub „Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych”). W związku z tym informujemy, że wprowadziliśmy zmiany w Regulaminie Serwisu i Polityce Prywatności. Prosimy o poświęcenie kilku minut, aby się z nimi zapoznać. Możliwe jest to tutaj.

Rozumiem

Reklama

277 dni Dymitra

277 dni Dymitra

23.08.2015
Czyta się kilka minut
On, ochotnik z batalionu „Donbas”, w niewoli spędził dziewięć miesięcy. I tak miał szczęście: wielu Ukraińców, którzy zostali jeńcami rok temu po klęsce pod Iłowajskiem, nadal jest w rękach Rosjan.
Dmytro Kulisz (w środku) i dowódca batalionu „Donbas” Semen Semenczenko (z prawej) na froncie pod Iłowajskiem; sierpień 2014 r. Fot. Maxim Dondyuk
S

Sierpień roku 2014 na Ukrainie również był upalny i piękny. Pola pod Iłowajskiem – niewielkim, 15-tysięcznym miastem w obwodzie donieckim, ale będącym ważnym węzłem komunikacyjnym – żółciły się ciężkimi głowami słoneczników.
Wtedy Iłowajsk na zawsze przestał być prowincjonalnym miastem Donbasu. Przeszedł do historii. W tzw. „kotle iłowajskim”, w ostatnie, bardzo gorące sierpniowe dni, rozpętało się piekło.

Aby wesprzeć bojowników „Donieckiej Republiki Ludowej” – ponoszących wcześniej, od lipca 2014 r., klęskę za klęską – oddziały regularnej armii rosyjskiej przeszły granicę z Ukrainą i uderzyły od tyłu na zgrupowanie sił ukraińskich atakujące Iłowajsk. Ukraińskie oddziały – w tym wiele ochotniczych – znalazły się w okrążeniu. Niewielu wyrwało się z „kotła”.

Dla rodzin zabitych i zaginionych, dla żołnierzy, którzy przeżyli i w ogóle dla całej Ukrainy – Iłowajsk to...

12679

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Załóż bezpłatne konto i zaloguj się, a będziesz mógł za darmo czytać 6 tekstów miesięcznie! 

Wybierz dogodną opcję dostępu płatnego – abonament miesięczny, roczny lub płatność za pojedynczy artykuł.

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Usługodawca nie ponosi odpowiedzialności za treści zamieszczane przez Użytkowników w ramach komentarzy do Materiałów udostępnianych przez Usługodawcę.

Zapoznaj się z Regułami forum

Jeśli widzisz komentarz naruszający prawo lub dobre obyczaje, zgłoś go klikając w link "Zgłoś naruszenie" pod komentarzem.

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]