Reklama

'

'

15.09.2007
Czyta się kilka minut
Odwiedziła mnie amerykańska studentka, która pisze pracę na temat polskiej sztuki współczesnej. Zapytałem, dlaczego się tym interesuje. Spojrzała, jakby niepewna, czy dobrze usłyszała. "Jak to, dlaczego? Czy istnieje dziś ciekawsze zjawisko?.
G

Gdy ona zapytała z kolei, czy polska sztuka współczesna jest dobrze odbierana w kraju, nieco się zmieszałem. Cóż, sztuka nie cieszy się w Polsce należytym zrozumieniem. W Niemczech, Francji czy Wielkiej Brytanii na wystawy sztuki współczesnej przychodzą tłumy, tu raczej nie; tam prezentacje takie są szeroko omawiane w prasie i mediach elektronicznych, tu - jeżeli się o nich wspomina - to raczej na dalszych stronach.

Dlaczego na świecie polska sztuka współczesna, co zgodnie przyznają uczestnicy debaty "TP", cieszy się uznaniem i popularnością (nie chodzi tu wcale o ceny obrazów Wilhelma Sasnala, ale o coś poważniejszego), natomiast w Polsce wielu bardzo wykształconych ludzi, wręcz intelektualistów, nie ma na ten temat większego pojęcia?

Grzech pierworodny

To jest tzw. "dobre pytanie". Uczestnicy debaty starają...

8562

Dodaj komentarz

Chcesz czytać więcej?

Wykup dostęp »

Masz już konto? Zaloguj się 

Tygodnik Powszechny - weź, czytaj!

Jeśli założysz bezpłatne konto, możesz za darmo czytać 3 płatne teksty miesięcznie. Wykup dostęp, by czytać bez limitu najnowsze wydanie i numery archiwalne od 2003 roku! 

Więcej informacji: najczęściej zadawane pytania »

Napisz do nas

Chcesz podzielić się przemyśleniami, do których zainspirował Cię artykuł, zainteresować nas ważną sprawą lub opowiedzieć swoją historię? Napisz do redakcji na adres redakcja@tygodnikpowszechny.pl . Wiele listów publikujemy na łamach papierowego wydania oraz w serwisie internetowym, a dzięki niejednemu sygnałowi od Czytelników powstały ważne tematy dziennikarskie.

Obserwuj nasze profile społecznościowe i angażuj się w dyskusje: na Facebooku, Twitterze, Instagramie, YouTube. Zapraszamy!

Newsletter

© Wszelkie prawa w tym prawa autorów i wydawcy zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów i innych części czasopisma bez zgody wydawcy zabronione [nota wydawnicza]. Jeśli na końcu artykułu znajduje się znak ℗, wówczas istnieje możliwość przedruku po zakupieniu licencji od Wydawcy [kontakt z Wydawcą]